wtorek, 28 marca 2017

Konferencja dla nauczycieli polskiego! Nareszcie!


Poniżej info od Związku Nauczycieli Polskich w Szwecji:


Szanowne koleżanki i koledzy!

Serdecznie zapraszamy na konferencję "Dwujęzyczność - klucz do sukcesu", która odbędzie się w dniach 12-13 maja 2017 w Sztokholmie. Konferencja ma charakter otwarty i adresowana jest do nauczycieli oraz wszystkich zainteresowanych językiem polskim i sprawami dwujęzyczności. Szczegółowe informacje znajdziecie na stronie Skolverket a wkrótce również na stronie Instytutu polskiego. Uczestnictwo w konferencji jest bezpłatne. Zgłoszenia przyjmujemy na adres: nauczyciele.pl.se@gmail.com<mailto:nauczyciele.pl.se@gmail.com> oraz osa@polskainstitutet.se<mailto:osa@polskainstitutet.se>
Szczegółowe informacje w załącznikach wraz z programem w języku polskim i szwedzkim.

Byłoby wspaniale, gdyby informacja o konferencji znalazła się na państwa stronie internetowej, ponieważ chcemy dotrzeć również do rodziców, którzy z pewnością chętnie wysłuchają wykładów po polsku na temat rozwoju mowy u dzieci, biblioteki międzynarodowej czy na temat projektu (Z)Powrotem, adresowanego do rodzin powracających do kraju.

Mamy również nadzieję, że będzie to dla nas okazja do wymiany doświadczeń i dyskusji o możliwościach współpracy Związku Nauczycieli Polskich w Szwecji i Szkolnego Punktu Konsultacyjnego.

Zachęcamy do nadsyłania zgłoszeń i zapraszamy do wymiany doświadczeń! Jeśli ktoś z nauczycieli pracujących w SPK chciałby podzielić się swoim pedagogicznym doświadczeniem, scenariuszami lekcji czy prowadzonymi projektami, jest to możliwe w ramach godziny przeznaczonej na wymianę doświadczeń w sobotnie przedpołudnie 13 maja. Wciąż przyjmujemy zgłoszenia!


serdecznie pozdrawiamy
Kazimiera Jakacka-Mikulska
Anna Botström
Ewa Rybacka
Ilona Castenskiold
Zarząd ZNP

niedziela, 19 marca 2017

Konkurs recytatorski

Informacja o konkursie recytatorskim dla dzieci z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego pt. "Orły języka polskiego":

konkursie mogą wziąć udział wszystkie dzieci w wieku od 5 do 15 lat.
By zgłosić się do konkursu wystarczy nagrać maksymalnie 1,5 minutowy filmik przedstawiający recytację wybranego fragmentu polskiego wiersza lub powieści. Nagranie należy przesłać na adres: sekretariat@polonia.edu.pl, z dopiskiem „Konkurs”.

Będziemy wdzięczni za przekazanie oraz publikację informacji polskim rodzinom.
Mamy nadzieję, że dzieci będą zainteresowane wzięciem udziału!

Szczegółowe informacje o konkursie wraz z regulaminem znajdują się na stronie:

http://polonia.edu.pl/konkursrecytatorski/




wtorek, 14 lutego 2017

Konkurs dla dzieci polonijnych

Niewiele jest konkursów skierowanych do dzieci polonijnych, dlatego tym bardziej zachęcam do rozpropagowania i spróbowania sił w tak prestiżowym konkursie jak Być Polakiem, który organizuje Fundacja Świąt na Tak.
Nagrody są niezwykłe, tematy interesujące.
Uczestnicy konkursu wybierają jeden z następujących tematów wg grup wiekowych:
I: 6-9 lat: Polska legenda. Prace plastyczne
II: 10-13 lat: Ważne, ciekawe zdarzenia, przygody, historie z życia mojej rodziny na emigracji.Prace literackie
III: 14-16 lat: Budujemy muzeum polskie w kraju twojego zamieszkania. Jesteś kustoszem jednejz sal, jak ją urządzisz, wyposażysz?. Prace literackie
IV: 17-22 lata: Osobista interpretacja dwuwiersza: „Marsz, marsz Polonia, nasz dzielny narodzie”.Prace literackie
V: 12-22 lata: Polonia dla Europy, świata. Prace multimedialne

Więcej szczegółów znajdziecie <tutaj>.


 

piątek, 3 lutego 2017

Gra w kolanko

Czy pamiętacie zabawy z dzieciństwa? Mnie niektóre utknęły w pamięci, a o innych przypominają mi dzieci, które z kolei nauczyły się od swoich rodziców. Ostatnio 5-latka zaskoczyła mnie mówiąc, że chce się bawić w "dojenie krowy". Po jej objaśnieniach zrozumiałam, że to zabawa, w którą bawiłam się jakieś 27 lat temu ;) Dzisiaj jednak opowiem o innej grze, którą dość często wykorzystuję na zajęciach- gra w kolanko.
Najlepiej wychodzi, kiedy jest 3-4 uczestników, jednak we dwoje czy przy większej liczbie też się może udać. W grupie, gdzie mam więcej niż 5 uczniów, gram według starej zasady, że wszyscy stoją dookoła jednej osoby, która wybiera "ofiary"; w grupach mniejszych wszyscy stoimy w kręgu i każdy może rzucać do każdego, dzięki czemu jest bardziej dynamicznie.
Tradycyjna gra w kolanko polega na tym, że uczestnicy (lub osoba ze środka) rzucają do kogo chcą piłkę, mówiąc przy tym jakiś kolor, np. czerwony, biały, błękitny itd. Ten, do kogo rzucają, musi złapać piłkę i a) pokazać coś w klasie, co ma taki kolor lub b) pokazać na swoich ubraniach, że ma taki kolor np. skarpetek. Jeśli złapie i okaże się, że takiego koloru nie ma w klasie/na sobie, to klęka na kolanko. To samo się dzieje, kiedy nie złapie piłki. Można się umówić, że nie powinny łapać w ogóle na kolor czarny lub czerwony i wtedy, jeśli złapią na "zakazany" kolor- też klękają. Jeśli drugi raz nie złapią- klękają na drugie kolano, za trzecim razem na łokieć, za czwartym- na drugi łokieć, za piątym- na czółko i to kończy rozgrywkę. Jeśli jednak będąc na kolanach lub łokciach złapie piłkę i wskaże kolor- podnosi się o jeden stopień. Można oczywiście dodać więcej stopni upadania i podnoszenia się.

Gra zmusza wszystkie dzieci do myślenia i do mówienia po polsku. Co prawda będą to pojedyncze słowa, ale za to dobrze opanowane ;) I zobaczycie, z jaką lubością nauczą się rozkazywać: klęknij, łokieć!, łap itd. Przy okazji uczymy je empatii, kiedy prosimy, by opierającym się na łokciach delikatnie podawali piłkę. Strach przed tym, że ktoś zaraz osiągnie czółko i zakończy grę, także na nie działa i chętniej pomagają innym.
Kolory są w tradycyjnej wersji, jednak wpadłam na pomysł, że gra sprawdzi się też przy wszystkich innych tematach. Omawiałam niedawno cyfry i miesiące. Mówiłam np. 27, a ten, do kogo rzucałam, musiał powiedzieć cyfrę przed lub po. Podobnie z miesiącami- kiedy mówiłam lipiec, to osoba łapiąca piłkę, musiała powiedzieć nazwę następnego w kalendarzu miesiąca. Sprawdziły się też liczebniki porządkowe- "dziewiąty miesiąc", "drugi po styczniu" itd. Dzieciaki utrwalały nazwy, liczyły, zmuszone były mówić po polsku, a do tego zupełnie gratis- nazwy części ciała. Dodatkowo ruch, rzucanie- łapanie i bieganie za niezłapaną piłką, sprawiają nam zawsze mnóstwo radości i integrują grupę /często przeciw nauczycielowi ;)/.

wtorek, 31 stycznia 2017

Webinaria

Wtorkowy wieczór może być dla niektórych bardzo pożyteczny, bowiem zapowiadają się ciekawe na dziś webinaria:
  • Centrum Edukacji Obywatelskiej, Superbelfrzy, Fundacja Szkoła z Klasą i Koalicja Otwartej Edukacji zapraszają o 19.00 na szkolenie dotyczące domeny publicznej. O zawiłościach udostępniania zdjęć z internetu itp. będzie mówić autorka aplikacji DailyArt- Zuzanna Stańska. Webinar jest bezpłatny. Szczegóły i zapisy <tutaj>.
  • Luiza Wójtowicz-Waga zaprasza o 21.00 na szkolenie pt. "Siła nawyku uczenia- zmień raz, a dobrze!". Wejście na jej webinar także darmowe i znajdziecie je <tutaj>.
  • Anna Popławska w każdy wtorek zaprasza o 21.00 na webinaria o różnej tematyce z różnymi gośćmi. Jej stronę znajdziecie <tutaj>. Wystarczy zapisac sie do newslettera, by co tydzień dostawać przypomnienie o szkoleniu i jego tematyce.
Warto też przejrzeć kalendarz i upewnić się, że mamy czas na szkolenia oferowane przez innych w najbliższym czasie:
  • szkolenia z podręcznika Język polski jako obcy oferowane przez SJO Glossa. Oferta <tutaj>. 
  • szkolenia dotyczące rozwoju mowy i tym podobnych zagadnień oferuje ODN Wspólnota Polska. Oferta <tutaj>.
  • szkolenia z zakresu rozwoju osobowości oferuje Akademia Webinaru. Zajrzyjcie <tutaj>, jeśli to Was interesuje. 
  • płatne i bezpłatne szkolenia znajdziecie też na Webinars Center. Tematyka bogata- biznes, sztuka, języki, technika itp. Więcej info <tutaj>.
  • dostępne od już szkolenia oferuje Biblioteka Ciechanów. Niektóre sensowne nawet na zajęcia. Zajrzyjcie <tutaj> i poproście o dostęp do kursu.
  • retransmisje ze szkoleń WSiP dostępne są <tutaj>.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Zaproszenie na piąte spotkanie mådersmali

Po noworocznej przerwie bierzemy się do pracy.
Najbliższe spotkanie modermsåli dotyczyć będzie LPP- planowania, przeprowadzania i oceniania lekcji/tematu.
Każdy przedstawi swój przykład, w jaki sposób planuje lekcje/ każda lekcja inna czy tematycznie?/, materiały i metody pracy, centrallinnehåll och kunskapskrav do tego. Brzmi ambitnie, ale możemy bardzo ułatwić sobie życie!
 
Tym razem spotykamy się w Bredäng (czerwona linia metra) u Moniki.
Czas: 2 lutego, godz. 17.30.
Dokładny adres zostanie wysłany zainteresowanym.

środa, 18 stycznia 2017

Szkolenia on-line dla nauczycieli

Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą (ORPEG) ma bogatą ofertę kursów i szkoleń on-line dla nauczycieli uczących polskiego poza granicami Polski.
Kursy są bezpłatne, każdy z nich trwa kilka tygodni. Termin rozpoczęcia i czas trwania są różne, więc można zapisać się na kilka kursów i robić je jeden po drugim :)
Aktualnie w ofercie mają, m.in.:

  • niekonwencjonalne techniki uczenia się;
  • metodyka nauczania polskiego jako obcego;
  • logopedia I stopnia;
  • ocenianie osiągnięć ucznia.
Aby się zapisać na dany kurs, należy wypełnić ankietę podając swoje dane adresowe, dane pracodawcy, informacje o wykształceniu i odbiorcach naszego nauczania.
Znam kilka osób, które robiły już kursy w ORPEG. Wszystkie twierdzą, że tempo jest intensywne, ale kursy są bardzo efektywne. Spróbuję ;) A Wy? Może "spotkamy" się na którymś? :)
Info i zapisy <TUTAJ>

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Webinar: Lateralizacja

Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli "Wspólnota Polska" przygotował kolejny webinar skierowany do nauczycieli i rodziców. Tym razem o lateralizacji oraz jej wpływie na uczenie się, o sposobach stymulowania rozwoju w zależności od strony.
Spotkanie odbędzie się 26 stycznia 2017 roku o godzinie 21:00 czasu polskiego. Aby w nim uczestniczyć należy wypełnić formularz na stronie https://goo.gl/forms/KWeFGKpHMQjQuFgJ2 oraz wnieść opłatę w wysokości 50 zł. Uczestnicy otrzymają skrypt i certyfikat udziału.
Więcej szczegółów o tym wydarzeniu na stronie <ODN WP> .

piątek, 13 stycznia 2017

Tabula rasa

Nieraz nie chce mi się w ogóle iść na zajęcia i zabawiać gawiedzi. Nie chce mi się nosić tabletów, laptopów, wymyślać gier czy przynosić gotowych. Nie chce mi się nic nosić ze szkoły do szkoły! A jednak trzeba coś zrobić, żeby dzieciaki nie padły z nudy, bo najnormalniej zniechęcą się do uczenia języka ojczystego. I wtedy z ratunkiem przychodzi... biała tablica szkolna.
Moje dzieciaki, bez względu na wiek, uwielbiają pisać po tablicy. To niemal święto dla nich, kiedy mogą mazakami coś nabazgrać. Wielokrotnie już bazgrali moje portrety, a im obrzydliwsze im wychodziły, tym śmieszniej się robiło na zajęciach.


Już na początku roku szkolnego, kiedy rezerwuję salę na zajęcia proszę, aby była to klasa z białą tablicą. Przede wszystkim dlatego, że często-gęsto potrzebuję zapisać na niej porządek zajęć czy trudniejsze słowa.
Pani Dagmara + Zero litości :D

Ale biała tablica przydaje się już od klasy 0 czy nawet przedszkola. Kiedy wprowadzam litery, pozwalam najmłodszym poćwiczyć najpierw właśnie na tablicy, aby zapamiętały ruch ręki. Często ćwiczymy razem- dziecko trzyma mazak, a ja prowadzę jego rękę i/lub krok po kroku obok siebie piszemy każde swoją literę; i przynosi to szybkie efekty. Na dużej powierzchni jest o wiele łatwiej niż w trzech cienkich liniach. Łatwiej też pokazać, w jaki sposób łączyć litery ze sobą, choć zawsze traktujemy to jako ciekawostkę niż wymaganie.
Dobrym ćwiczeniem okazuje się też zapisanie na tablicy alfabetu z kilkoma brakującymi literami. Uczniowie chętnie przypominają sobie polski alfabet i polskie znaki, byleby móc napisać je jak najpiękniej na tablicy.
W pierwszych klasach szkoły podstawowej wykorzystuję białą tablicę do pisania liter, słów, liczb. Dzieciaki piszą na niej słowa, które wypowiadam /uczeń zna znaki, pisze (proste) słowa/. Samo pisanie to nie wszystko, kiedy dziecko słabo mówi po polsku, więc proszę też o rysowanie tych słów, abym widziała czy i ile rozumie. Od razu wtedy mogę zobaczyć, czy myli a z o, albo czy wie, jak zapisać y.
Na tablicy robimy też dyktanda- mogą wtedy pisać duże, wyraźne litery, dzięki czemu mogę później poprosić uczniów, aby sprawdzili siebie nawzajem. Dzięki temu oni utrwalają głoski, sprawdzają litera po literze, a ja mogę zobaczyć, czy nie zjadają liter, czy odróżniają b i d, p i g, czy s i z.
Tablica to też dobry nośnik do tworzenia wspólnych historii- wtedy na bieżąco wszyscy widzą tekst. Często proszę uczniów po kolei, aby dodawali po jednym zdaniu opowiadania tak, by treść była spójna. Muszą wtedy słuchać siebie nawzajem; czytać to, co już jest zapisane; trzymać się tematu i treści; myśleć, mówić i opowiadać, a nawet wykonywać rysunki zgodne z tematem i zrobić na tablicy wystawę prac.
Standardowym ćwiczeniem, w którym wykorzystuję białą tablicę, jest burza mózgów. Uczniowie mogą wtedy zapisywać kolorowymi mazakami słowa, które kojarzą im się z tematem. Jeśli chcemy podnieść poprzeczkę, rezerwujemy np. niebieski pisak dla rzeczowników, czerwony dla czasowników itd. Żadne dziecko nie odmówi sobie przyjemności zapisania jakiegoś słowa na tablicy! Przy okazji często pyta innych lub nauczyciela, jak zapisać jakieś słowo lub głoskę- wszyscy na tym korzystają, kiedy mogą podpowiedzieć lub podsłuchać. Na zdjęciu poniżej widać pracę dzieciaków z róznych klas- z pierwszej, trzeciej, piątej i szóstej. 
Mam nadzieję, że znaleźliście odrobinę inspiracji na następny tydzień bez obładowanych toreb i plecaków :)



czwartek, 12 stycznia 2017

Webinar – od niemowlaka do przedszkolaka

Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli "Wspólnota Polska" organizuje webinar poświęcony rozwojowi mowy u dzieci- od niemowlaka do przedszkolaka. 
Webinar jest płatny 50 zł (13€ lub 11£ ) i zostanie przeprowadzony w czwartek 19 stycznia o 21.00 czasu polskiego. 
Więcej szczegółów, zapisy, a także dane do przelewu <na stronie ODN WP>.

wtorek, 10 stycznia 2017

A to ci historia!

Na każdym poziomie edukacyjnym sprawdzamy umiejętności naszych uczniów w czytaniu i pisaniu, a także w opowiadaniu/opisywaniu. Zwykła kartka z tematem pracy może być mało atrakcyjna i zniechęcająca do pisania. Do tego cały czas musimy przypominać uczniom, że w każdej pracy ważny jest wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Spójność tekstu. A czasem nawet zasada trzech jedności.
Aby uatrakcyjnić pisanie i czytanie /bo pisząc, dzieciaki muszą też czytać to, co sami napisali/, a także by wykorzystać nowoczesne metody w pracy, warto zaprzyjaźnić się z darmową aplikacją do tworzenia komiksów Pixton. Dodatkowo, od lat 50. XX wieku, komiks jest aktualną formą literacką i może być wykorzystany na wiele sposobów: 
  • do czytania "Koziołek Matołek" czy "Tytus, Romek i Atomek", a nawet "Kaczor Donald"- czytamy na zajęciach lub w domu, starsi zapisują plan wydarzeń i streszczenie; uczą się wyrażeń związanych z czasem (dymki w rogach);
  • do opowiedzenia swoich przygód, np. wakacji czy najgorszego dnia w szkole itp., dzięki czemu uczą się chronologicznego układania wydarzeń, wiązania przyczynowo-skutkowego. Później można zrobić wystawę prac, a uczniowie opowiadają to, co narysowali, a więc sprawdzamy pisanie, czytanie i opowiadanie. Można też wykorzystać do opisu jakiegoś obiektu lub przedstawienia historii polskich królów.
  • do pisania dialogów. Komiks ma to do siebie, że operuje krótkimi zdaniami, jest w nich wiele potocznych wyrażeń, frazeologizmów, wykrzyknień, równoważników zdań itp.
     
     W Pixton możemy założyć konto jako uczeń /dla tych poniżej 15 lat konto potwierdzają rodzice!/, jako nauczyciel, jako szkoła /płatne/ lub po prostu dla zabawy. Na początku podajemy datę urodzenia- jeśli chcemy, by uczniowie tworzyli bez przeszkód, poprośmy by wpisali wiek ok. 19 lat... Po zalogowaniu możemy wybrać, jaki układ komiksu chcemy tworzyć / czy tylko postacie z dymkami, czy też opisy do każdego slajdu/, wybieramy ilość postaci dla naszej historii.

Pixton oferuje wiele atrakcyjnych postaci do wyboru w zależności od tego, jakie tło wybierzemy, a teł jest całe multum: kosmos, cyrk, wnętrze człowieka, sklep, restauracja, szkoła, pustynia, akwapark i inne. Dla każdego głównego tematu tła jest wiele mniejszych, bardziej detalicznych, dzięki czemu historia może rozgrywać się w jednym miejscu ogólnym, ale wielu szczegółowych. Postaci można przesuwać, ustawiać, zmieniać ich wygląd: włosy, oczy, nos, sylwetkę i pozycję. Wybór jest tak bogaty i tak zabawny nieraz, że tworzenie jednej historii może zająć całe zajęcia i jeszcze więcej.
Do każdej postaci można dodać dymek z tekstem, ulokować go w odpowiednim miejscu- początek dymku dopasuje się do miejsca. 


Każdy slajd można zapisać i kontynuować pracę później. Ukończony komiks można zapisać i opublikować np. na Facebooku lub tylko udostępnić link innym. 
Tworząc komiks z młodszymi, pracujemy razem w 2-3 osoby. Każdy ma prawo wyboru jednego tła, wyboru własnej postaci itd. Później pilnuję, by nasza historia trzymała się głównego tematu lub po prostu by była logiczna, od początku do końca. Starsi mogą pracować samodzielnie, w pracach czy grupach i także przestrzegać tego, aby wszystko miało swoje uzasadnienie.
Poniżej przykłady prac moich uczniów. Tworzenie komiksów na lekcjach tak bardzo im się spodobało, że najchętniej robiliby to na każdych zajęciach. Słabo mówiący po polsku próbowali angażować się choćby najprostszymi słowami, słuchali co mówią inni i próbowali się dopasować. Efekty nie są oszałamiające, ale to były nasze pierwsze zajęcia z Pixtonem:
Tworzenie krok po kroku po polsku znajdziecie <tutaj>. Na YouTube także znajdziemy wiele filmików instruktażowych.
Pixton można najwygodniej używać na laptopach i tabletach, choć nie ma wtedy takich samych funkcji. Nie można też wygodnie tworzyć, kiedy na jednym koncie zalogowane są dwa urządzenia.

czwartek, 5 stycznia 2017

E-konferencja o wadach wymowy

Logopedia w pracy nauczyciela edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej to temat e-konferencji, jaka odbędzie się w czwartek 12 stycznia o godz.15.00 na platformie MAC Edukacja. Dzięki spotkaniu dowiemy się, jak wcześnie wykryć wady wymowy i jaką rolę odgrywa nauczyciel-logopeda.

Zapisy już trwają <tutaj>.

czwartek, 22 grudnia 2016

Szybki teścik z Kahoot

Największą bolączką dla mnie jest sprawdzanie sprawdzianów. Nie dość, że trzeba się namęczyć układając pytania i zadania, to jeszcze trzeba dopracować klucz odpowiedzi, punktację, a później sprawdzać, głupieć przy różnych odpowiedziach, dywagować nad poprawnością formy, liczyć punkty i obliczać punktację. Człowiek człowiekowi zgotował ten los...
Aby ułatwić sobie tę część pracy, korzystam z bezpłatnego narzędzia tworzenia quizów Kahoot. Być może strona/aplikacja jest znana większości, a być może są tacy, których Kahoot jeszcze nie zdążyło oczarować.
O tym, jak założyć konto na Kahoot i stworzyć testy, powstało już sporo tekstów. Dokładną instrukcję wraz ze zdjęciami krok po kroku znajdziecie na NowoczesneNauczanie.pl oraz na YouTube. W tym poście skupię się więc na zaletach i wadach tego narzędzia.
 Kahoot daje możliwość utworzenia quizu z dowolną ilością pytań i różną ilością wariantów odpowiedzi. Cała zabawa polega na tym, że kiedy nasi uczniowie przystępują do rozwiązywania quizu, liczony jest czas i poprawność odpowiedzi, co algorytm później pokazuje jako miejsce w rankingu. Jako twórcy sprawdzianu, mamy też możliwość pobrania szczegółówych danych, aby zobaczyć, kto najszybciej odpowiadał, kto najbardziej poprawnie, na które pytania wszyscy odpowiedzieli dobrze, źle, albo kto z czym miał kłopot. Wyniki można pobrać w exelu i zachować do dokumentacji.
Na początku możemy wybrać, dla kogo quiz będzie dostępny, do czego nam potrzebny i otagować go hasłami. Aby uatrakcyjnić lub skonkretyzować zadanie, możemy do każdego pytania dodać zdjęcie lub film. Mamy też możliwość udostępnienia testu wszystkim lub pozostawienia go prywatnym.
Uczniowie mogą grać samodzielnie lub drużynowo.Wystarczy, że wpiszą hasło lub zeskanują kod QR, co jest ukłonem w stronę choćby dyslektyków. Można rozwiązywać na telefonie, tablecie, laptopie. Po wpisaniu hasła, podają swoje imiona/pseudonimy lub nazwy drużyn. Nauczyciel rozpoczyna grę, kiedy wszyscy będą zalogowani. Wyniki widać na bieżąco- każdy ma do nich dostęp, może zobaczyć swoje odpowiedzi, prawidłowe odpowiedzi i swoje miejsce w rankingu. Najpierw wyświetla się pytanie, a następnie warianty odpowiedzi (pytanie jest wciąż widoczne). Po tym, jak wszyscy odpowiedzą, albo kiedy minie czas, jaki sami wybieramy, pokazywane są każdemu wyniki zbiorcze.
Minusem Kahoot jest to, że nawet jeśli ustawimy dwa czy trzy, czy cztery warianty dobrych odpowiedzi, to grający nie może zaznaczyć więcej niż jedną spośród wszystkich dobrych, a i tak zdobywa punkty. Poza tym, aby przeprowadzić tego rodzaju test, który jest emocjonujący i jest świetną odskocznią od kserowanych testów, musimy zadbać o to, by każdy uczeń miał urządzenie do wykonania testu i połączenie z Internetem. Początkowo też potrzeba chwili, aby załapać, jak to działa, ale większość szkół już pracuje na tej platformie. Rozwiązywanie quizów na telefonie jest trudne ze względu na ograniczone pole widzenia. Za wadę uważam też, że uczniowie nie mogą rozwiązać testu, dopóki my go nie rozpoczniemy, a więc nie wystarczy podać hasła, ale trzeba się zsynchronizować w czasie, bo to nauczyciel wciska "start", kiedy są już wszyscy uczestnicy.
Za każdym razem, kiedy robię moim uczniom taki test, widzę chmurę eksytacji unoszącą się nad ich głowami. Dla jednych ważne będzie uważne czytanie pytań i udzielanie poprawnych odpowiedzi, dla innych czas. Na szczęście, możemy cały czas kontrolować wyniki, zapamiętać je i ustalić ocenianie. A przede wszystkim, w doświadczonej grupie, nie trzeba wiele czasu na tego typu teścik. Sprawdzi się on na wielu typach lekcji, np. kiedy chcemy sprawdzić zrozumienie lektury, słuchanie ze zrozumieniem, gramatykę, wiedzę z historii czy geografii lub kiedy chcemy zrobić ankietę.

czwartek, 15 grudnia 2016

Jeden z dziesięciu

Jak "zmusić" naszych uczniów do słuchania ze zrozumieniem? Okazuje się, że to nie takie trudne, jeśli odpowiednio ich zmotywować ;) Strach przed ocenianiem na niewiele się zda. Na moich ostatnich zajęciach okazało się, że motywująco działają punkty (choćby wirtualne) i... ciasteczka.
Wzięłam ze sobą opowiadanie z piosenką na jedną stronę A4. Do tekstu miałam ok. 30 pytań. Wiadomo- im dłuższy tekst, tym więcej pytań powinno do niego być. Pytania miały po trzy warianty odpowiedzi, ale nie w każdej grupie się z tym zdradzałam i nie każdy uczeń chciał z tego skorzystać. Zasadą jednak było, że uczeń musi odpowiedzieć po polsku, choćby to co mówi, było tylko powtórzeniem wariantu odpowiedzi lub było mało zrozumiałe (mam uczniów, którym ciężko się wysłowić po polsku, chyba nawet ciężej niż mi po szwedzku...).
Użyłam gotowego tekstu i pytań z Opowieści o rymującym Rudolfie.
Uprzedzam uczniów o zasadach: czytam głośno, wy słuchacie uważnie, później będą pytania do tekstu. Jedziemy: uczniowie biorą krzesełka siadają w półokręgu lub po prostu naprzeciwko mnie. Po przeczytaniu, piszę na tablicy imiona uczniów, trzy kropki czy gwiazdki czy misie pod imionami- to trzy szanse na nieprawidłową odpowiedź. Na pytanie pierwsze mogą odpowiedzieć wszyscy- kto pierwszy się zgłosi, ten odpowiada i zdobywa 10 punktów lub traci szansę, a następna osoba może odpowiedzieć. Ten, kto dobrze odpowie na pierwsze pytanie, ma możliwość wskazania osoby, dla której będzie kolejne pytanie- jeśli wybierze kogoś innego, to ta osoba dostanie 10 pkt, a jeśli zaryzykuje i weźmie pytanie "na siebie", może zdobyć nawet 20 pkt, ale może też stracić szansę. A potem kolejna osoba wskazuje następną lub bierze na siebie.

Okazało się, że moi uczniowie to nieźli hazardziści! Chociaż wiedzieli, że kolejne pytanie może być trudniejsze, chętnie brali je na siebie. Niektórzy (dobrze wychowani?) brali jedno na siebie, a następne oddawali komuś. Przy okazji mogłam zobaczyć, jakimi są ludźmi. Czy ich cieszy czyjaś zła odpowiedź, czy raczej martwi? Czy biorą na siebie 10 pytań, czy sprawiedliwie dzielą się? Czy podpowiadają dobrze, czy źle i czy robią to specjalnie?
Jeden z dziesięciu na lekcji to doskonała okazja do zbadania rozumienia ze słuchu, do zmuszenia uczniów najchętniej mówiących po szwedzku do ożywienia polskiego, do poznania charakterów. Wyzwanie, zabawa, ryzyko, uczenie się. Przecież kompetencje językowe możemy sprawdzać na tyle różnych sposobów!

W jednej z grup, gdzie mam 6-klasistę niechętnie się uczącego i niewykazującego inicjatywy /tym bardziej na polskim/, gra okazała się strzałem w dziesiątkę. Chłopak, po tym jak skończyła się oficjalna część, zaproponował, że teraz uczniowie będą wymyślać pytania i liczyć punkty. Padały więc pytania o to, co kładziemy pod obrusem w Wigilię, jakie kolory ma polska flaga, ile lat ma pani Dagmara itd. Uczyli się więc zadawać pytania, sprawiedliwie przyznawać prawo głosu, liczyć punkty. Rozmawiali po polsku.
Taki tekst- na obojętnie jaki temat- można też dać do przeczytania, aby zbadać czytanie ze zrozumieniem. Możemy też poprosić uczniów, aby po napisaniu własnego tekstu, stworzyli do niego pytania (będą musieli pilnować, aby czytelnik nie domyślał się, "co autor miał na myśli" albo właśnie sprawdzimy, czy będą czytać między wierszami).

wtorek, 13 grudnia 2016

Kościane opowieści

Kościane opowieści to pomysł zaczerpnięty, czy też dosłownie mówiąc skopiowany od innych nauczycieli. Doskonała alternatywa dla tych, którzy nie mają Story Cubes. To prosty sposób na to, by w bardziej atrakcyjny sposób zachęcić uczniów do tworzenia własnych historyjek z zachowaniem oczywiście praw gatunku. Pomysł jest o tyle dobry, że można go realizować i z młodszymi uczniami / ustnie lub w formie książki czy komiksu/, i ze starszymi- zarówno ustnie, jak i pisemnie. Mogą pracować samodzielnie lub w grupie, pamiętając jedną zasadę: I do- We do- You do, czyli robię ja- robimy razem- robisz sam. Ta zasada powinna przyświecać wszystkim naszym działaniom na zajęciach, ponieważ często suchy tekst z instrukcją bywa jasny jedynie dla nas. Działania na żywo, przykład na żywo daje najlepsze rezultaty.
Wracając do kościanych opowieści... Przygotowałam matrycę do opowiadania o niezwykłej przygodzie św. Mikołaja. Znajdziecie ją <tutaj> . Można pobrać/utworzyć kopię i dowolnie zmieniać.

Uczniowie otrzymują zadanie, kostki do gry i ewentualnie papier i ołówki do pisania. Najpierw określają bohatera- wyrzucona na kostce jedynka oznacza np. św. Mikołaja, a wyrzucona piątka Bałwanka. Następnie losujemy w ten sam sposób miejsce, innych bohaterów oraz niezbędne rekwizyty. Mając już wszystko, przystępujemy do układania historii, w której wykorzystamy wylosowane postaci, miejsca i rzeczy. Tylko od fantazji Waszych uczniów zależy, jaka to będzie przygoda, jak bardzo skomplikowana i jakie będzie zakończenie. Muszą się jednak trzymać tematu- w tym wypadku "Niezwykłe Święta" oraz formy- opowiadanie. Temat można zmienić i wykorzystać np. wiosną do opisu najpiękniejszego ogrodu albo na poświąteczne lekcje do bajki o 12 miesiącach. 
Dzięki temu ćwiczeniu uczymy uczniów, że opowiadanie to zamknięta forma, a liczba jego bohaterów nie musi być rozbudowana. Trzymają się też miejsca i przedmiotów, dzięki czemu nie rozbudowują opowiadania tak, że trudno im skończyć. Po zakończonym zadaniu, wielu z nich wciąż będzie rzucać kostkami, aby zobaczyć, jaką przygodę tym razem by wymyślili.
Zasady można wykorzystać także do rysowania i późniejszego opisywania postaci czy przedmiotów. Przykłady znajdziecie <Tutaj>.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Niezobowiązujące spotkanie modersmåli #4

Za nami już czwarta minikonferencja nauczycieli polskiego jako ojczystego i tym razem rzeczywiście była mini, gdyż w zaledwie 3-osobowym gronie.
Joanna i jej mąż uraczyli Monikę i mnie fińską ucztą składającą się z zupy tureckiej i jabłkowego deseru. Pyycha!
Po przyjemnościach przyszedł czas na pracę, a dokładniej prace uczniów, które wspólnymi siłami oceniałyśmy. Chociaż kryteria Skolverket dają możliwości interpretacyjne, to nieraz trudno być obiektywnym w ocenianiu. Wszystko zaczyna się od określenia, jakie umiejętności akurat chcemy sprawdzić- czy ortografię, czy kompozycję, czy bogactwo językowe. Zawiłości są także wśród oceniania śródrocznego, kiedy mamy ucznia zdolnego, ale nieaktywnego albo kiedy mamy uczniów praktycznie nie komunikujących się po polsku... Dyskusja była owocna i bardzo pomocna.
Cały wieczór był niezwykle miły. Podzieliłyśmy się innymi spostrzeżeniami na temat pracy i prowadzonych zajęć, a dodatkowo miniświętowaliśmy Moniki nową pracę :)

Szczegóły kolejnego spotkania <TU>

piątek, 9 grudnia 2016

BHP pracy nauczyciela języka ojczystego...?

Pozostawiam Wam do przemyślenia alfabet terapeuty Renaty Czabaj
Czy słusznie zamieszczam go na blogu dotyczącym pracy nauczyciela języka ojczystego?

Aprobuj ucznia takiego, jaki jest 
Bądź przygotowany na niespodzianki 
Czasami idź na ustępstwa 
Dodawaj otuchy i wzmacniaj w działaniach 
Efektywnie planuj czas zajęć 
Fundamentem prowadzenia jest systematyczna współpraca 
Gdy wyczuwasz znużenie, zmień pracę na zabawę
Huśtawka emocjonalna nie sprzyja przyswajaniu wiedzy 
Indywidualizuj tempo pracy i wymagania
Jeśli czegoś nie wiesz, miej odwagę się do tego przyznać 
Komunikować się dobrze to rozumieć drugą osobę 
Licz się ze zdaniem innych 
Łagodź napięcia 
Modeluj zachowania swych podopiecznych 
Nie mów „nie” zanim nie poznasz sedna sprawy 
Omawiaj wszystkie napotkane trudności 
Pomagaj pokonywać przeszkody
Rozwiązuj wspólnie trudne problemy 
Słuchaj uważnie uczniów, oni również mają wiele ważnych rzeczy do powiedzenia
Terapeuta powinien być autorytetem 
Uwzględnij indywidualny rozwój ucznia 
Wyrozumiałość i wiara w ucznia to warunki powodzenia 
X – to szukanie odpowiedzi na pytanie „Jakie efekty przyniesie terapia?”
Zamień oczekiwania na działania

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Pośpiewajmy!

Jedną z lepszych metod uczenia się języka jest śpiewanie piosenek w tym języku. Można zacząć od prostych, dziecięcych rymowanek, by dojść do dłuższych, pełnometrażowych piosenek dla dorosłych. Dobrze, jeśli śpiewając, mamy tekst przed oczyma- wtedy jednocześnie uczymy się słów i ich pisowni. Myślę, że to też dobra metoda do pracy na lekcjach z językiem ojczystym. 
Mam tylko jedną grupę, w której mam czas na śpiewanie. Kiedy pierwszy raz im zaproponowałam taką atrakcję, reakcje były różne: jedni krzyczeli "nuudaaa", inni "dlaczego ja?", ale najbardziej pamiętam reakcję dziewczyny z piątej klasy, która zaskoczona powiedziała: "Jeszcze nigdy nie śpiewałam po polsku". 
Zaczęliśmy od zwykłego "Ogórek, ogórek...". Dzieciaki wykonały portrety ogórka w zielonym garniturze i nawet te, które słabo mówią po polsku, prawie na każdych zajęciach domagają się śpiewania właśnie tej piosenki. Być może za sprawą dziwacznego tańca, który przy okazji wykonałam... ;) Śmiechu było co niemiara ;)
Pomyślałam zatem, że warto kontynuować tę metodę poznawania języka, a Boże Narodzenie to doskonała okazja do śpiewania o mikołajach, reniferach, zimie i śniegu. Pracuję zatem nad listą piosenek, jakie możemy śpiewać na zajęciach. W tej grupie założyłam sobie, że będę wprowadzać po dwie świąteczne piosenki na lekcji (zajmuje to ok. 10-20 min), aby na ostatnich zajęciach przed wolnym, kiedy będziemy chrupać ciasteczka i robić świąteczne ozdoby, umilać sobie czas wspólnym śpiewaniem. Nie zaryzykuję kolęd czy piosenek religijnych, szukam neutralnych, więc chętnie skorzystam z Waszej pomocy- jeśli jest jakaś piosenka, którą polecacie- czekam ze śpiewem na ustach! ;)
A póki co w repertuarze bożonarodzeniowym:

Wprowadzając piosenki najlepsza okazała się metoda: czytam ja-> wyjaśniamy tekst-> czytam, dzieci powtarzają chórem-> słuchamy piosenki, żeby poznać melodię-> śpiewamy. Dodatkowo okazało się, że śpiewanie świetnie integruje grupę, bo kiedy znamy już kilka piosenek, dogadują się między sobą, co chcą dzisiaj śpiewać ;) Śpiewając wytwarzamy też dobrą energię, więc sprawdza się, że "muzyka łagodzi obyczaje" :)

piątek, 2 grudnia 2016

Webinaria: Uczeń dwujęzyczny// Mnemotechniki

Zespół poradni metodycznej online ODNSWP organizuje bezpłatne webinarium pt. Uczeń dwujęzyzcny- najczęściej zadawane pytania  6 grudnia 2016 o godz. 21:00 czasu polskiego dla nauczycieli polonijnych. Webinarium poprowadzą: dr Faustyna Mounis - psycholog i Katarzyna Czyżycka - logopeda. 

Aby zapisać się na webinarium wystarczy wypełnić formularz rejestracyjny https://goo.gl/forms/57yujU9pDu3ID1YD3 

Liczba miejsc jest ograniczona. 

Na webinar poświęcony mnemotechnikom zaprasza blogerka Anna Popławka. Niestety, webinar odbędzie się tego samego dnia i o tej samej porze- 6 grudnia o 21.00, co powyższa propozycja... 
Szczegóły tego wydarzenia znajdziecie <TU>

sobota, 26 listopada 2016

Pomysły na świąteczne lekcje

Och, jak ja lubię ten czas między feriami jesiennymi, a bożonarodzeniowymi. Jakoś tak schodzi z człowieka ciśnienie i myśli już tylko o strojeniu choinki. A przecież na lecjach też coś trzeba robić...
Niedawno miałam okazję wziąć udział w webinarium Superbelfrów pt. Świąteczne lekcje (nie tylko) dla najmłodszych. Kilka pomysłów stamtąd przypadło mi do gustu, a tutaj chaciałbym się podzielić linkami o tematyce świątecznej:

  • pomysły na kalendarze adwentowe znajdziecie na stronie Pinterest
  • własny kalendarz internetowy możecie zrobić na stronie AdventMyFriend
  • pomysły na świąteczne dekoracje? znów skarbnica Pinterest 
  • pomysły na świąteczne kartki? Pinterest jest niezastąpiony! Dodam, że w sklepach L_ _ _ są teraz tanie naklejki i materiały do dekoracji ;)
  • własne bożonarodzeniowe puzzle z życzeniami możecie zaprojektować na Jigsaw Planet
  • na stronie Block Posters możecie zaprojektować kartki i kolorowanki XXL, które można wspólnie kolorować na przedświątecznych zajęciach- świetna okazja do integracji grupy!
  • 24 zadania na czas oczekiwania to projekt zrealizowany przez kilka szkół z Polski- wszystko przez Internet. Ich kalendarz i zadani wciąż są aktualne. Może to Was zainspiruje do współpracy z innymi nauczycielami?
  • Zamiast Kserówki przygotowało też listę gier o tematyce bożonarodzeniowej. Miła odmiana od pisania i czytania o Świętach, a też rozwija język ;) 
Wkrótce zapełnimy trochę też folder z materiałami bardziej tradycyjnymi. Jeśli macie coś, co się sprawdza, proszę o przesłanie mailem na adres: dagmarasverige@gmail.com :) Jeśli macie inne ciekawe linki- czekam na nie :D 


piątek, 25 listopada 2016

Moniki doświadczenia z andrzejkami

Dzisiaj wpis przygotowany przez Monikę a propos postu o andrzejkach :)

Też robię zajęcia o wróżbach andrzejkowych. Świetna okazja do wspólnej zabawy i rewelacyjna motywacja do rozmowy. Jak mnie widzą w chustce to pękają ze śmiechu. Jest to dobry sposób na konwersacje nawet dla nieśmiałych. Mam ucznia w 1 klasie, który mówi do mnie szeptem, ponieważ się wstydzi. Na lekcjach typu wróżby- jest najgłośniejszy :).
Przy okazji świetnej zabawy poznają polskie obyczaje i tradycje, uczą się co to są imieniny i "jak to się je" ;), powtarzają np. polskie imiona.


Pozdrawiam Daga i dziękuję Ci za inspiracje blogiem.
Monika


czwartek, 24 listopada 2016

Webinarium Projekty edukacyjne z TiK

Grupa Superbelfrów zaprasza na nocne webinarium nt. dużych i małych projektów edukacyjnych z TiK, czyli technologii informacyjno-komunikacyjnych.
Webinar dziś o 21, a szczegóły <TU>. Polecam- każdy znajdzie coś dla siebie :)

poniedziałek, 21 listopada 2016

Andrzejki gwarantują dobrą zabawę

Czy przeprowadzacie na swoich zajęciach andrzejki, czy uważacie, że szkoda czasu?
Mnie nic nie powstrzyma przed dobrą zabawą na zajęciach, chociaż trzeba być ostrożnym- niektóre religie zabraniają wróżenia i przepowiadania przyszłości, więc warto zawsze uprzedzić rodziców i zapytać, czy nie mają nic przeciwko. Jeśli mają, to zazwyczaj tego dnia nie puszczają dziecka na polski (raz mi się zdarzyło, ale może to tylko przypadek...?), albo organizuję im inne zajęcie.
Andrzejki stanowią wyzwanie, bo naprawdę trzeba wszystko przygotować- zazwyczaj przygotowuję wróżby, zabieram wszystkie rekwizyty i jeszcze dekoracje, jak np. chusta na stół czy elektryczna świeczka. Czasem zarzucę na głowę jakąś chustę i już zmienia się nastrój. Dzieciaki są ciekawe i chętnie poddają się magii takich lekcji.
Wiele ciekawych propozycji przygotował portal SuperKid, jednak tam trzeba założyć i opłacić konto.
Jeśli ktoś nie ma konta tam, a chciałby działać, to odsyłam do folderu andrzejki- znajdziecie tam propozycje ćwiczeń i wróżb. W tym roku będę ten temat realizowac przez dwa tygodnie- najpierw ćwiczenia wprowadzające, a później wróżby. Starsi uczniowie dostaną za zadanie przygotowanie wróżby samodzielnie i napisanie instrukcji jej przygotowania lub sprawozdanie z tych lekcji.
Co ciekawe, często dzieciaki chcą same wróżyć, kiedy już zobaczą, jak to działa. Uaktywniają zasoby polskiego, żeby przeprowadzić wróżbę lub choćby odczytać znaczenie, a przede wszystkim poznają tradycje i zwyczaje z kraju pochodzenia :)




piątek, 18 listopada 2016

Co to jest?, czyli gra na każdą okazję

Ostatni tydzień upłynął mi na grze w Co to jest?, której zasady są identyczne do gry "Kto to jest?", gdzie wybiera się jedną postać z okienka i zadaje się pytania, aby zgadnąć, jaką postać wybrał przeciwnik.
Grałam w Co to jest?, aby:
  • podsumować lekcje o Dniu Niepodległości;
  • podsumować lekcje o jesieni;
  • ćwiczyć pisanie, czytanie, rozumienie, umiejętność czytania wśród najmłodszych;
  • ćwiczyć części mowy.
Na przygotowanie tej gry potrzeba nie więcej niż 5-10 minut, więc może być uzupełnieniem każdej lekcji. Możemy <pobrać i wydrukować z Printoteki> szblon lub samemu przygotować w zależności od potrzeby:

Tam, gdzie chciałam podsumować temat, wpisywałam sama słowa, które ćwiczyliśmy. Dzieciaki chętnie grały i nawet te słabo mówiące po polsku chciały wygrać, więc czytały, uczyły się, jak zadawać pytanie itd. Ze starszymi trenowaliśmy czasowniki, rzeczowniki, przymiotniki i przysłówki, więc musieli sami podawać przykłady, które dodatkowo związane były z poprzednim tematem. Zdarzyło się też, że 2-klasista zapomniał swojej książki, z którą pracujemy na polskim, więc musiał przypomnieć sobie 16 polskich słów, abyśmy mogli zagrać. Dla dziecka, które tak naprawdę z polskim przebywa tylko raz na tydzień, było to wyzwanie, ale wizja gry otworzyła wszystkie zakamarki z polskimi słowami, których się nauczył ;)
W grupach, gdzie mam dzieci słabo mówiące, początki pytań zapisałam na tablicy. Były to np.:
  • czy to słowo zaczyna się na literę... ?
  • czy to słowo ma 4 litery?
  • czy w tym słowie jest litera... ?
  • czy to słowo oznacza coś, co jest duże/małe/czerwone/białe..?
  • czy to zwierzę/roślina/człowiek?
Kiedy widziałam, że któreś dziecko się pogubiło, porównywaliśmy swoje plansze ze skreśleniami. 
W grupach, gdzie mam wiele dzieci, jedno wybierało słowo, a reszta zadawał pytania. Zwycięzca mógł wybrać słowo i... siedzieć na fotelu nauczyciela ;)
Z dziećmi w przedszkolu lub niepiszącymi ta gra może opierać się na obrazkach, np. ze zwierzętami, które pływają/latają/chodzą itp. 
Można zrobić takie plansze z trudnościami ortograficznymi czy tytułami piosenek, a potem je śpiewać :D Dużo gotowych wersji znajdziecie w Printotece, ale trzeba wykupić abonament.
Były dzieci, którym ta gra się nie podobała, uznały, że jest nudna, ale z całej mojej 35 było takich może dwoje. Pozostałym się podobała, a niektórym tak bardzo, że wzięły ode mnie plansze, żeby grać jeszcze w domu z rodzicami!