Szanowni Państwo,uprzejmie informuję, że Województwo Małopolskie i Małopolska Szkoła Gościnności im. Tytusa Chałubińskiego w Myślenicach, wzorem lat ubiegłych, organizują „Warsztaty metodyczne języka polskiego dla nauczycieli polonijnych”, w dniach 25 czerwca - 7 lipca bieżącego roku.Zainteresowane osoby bardzo prosimy o przesłanie zgłoszeń ze swoim CV i danymi kontaktowymi, do dnia 20 maja br., na adres mailowy: Michal.Plaza@umwm.plW przypadku ewentualnych pytań pozostaję do dyspozycji.Z poważaniem,Michał Płaza
Referent
Zespół Współpracy Międzynarodowej
tel.: +48 12 61 60 530
wtorek, 15 maja 2018
Warsztaty języka polskiego dla nauczycieli polonijnych
Wakacyjne warsztaty języka polskiego dla nauczycieli polonijnych- okazja do podniesienia swoich kwalifikacji, lepszego poznania języka i metodologii, a także poznania innych nauczycieli z całego świata. Info poniżej i <w linku>.
czwartek, 19 kwietnia 2018
Detektywi na tropie wiosny
Wiosna na dobre zawitała na lekcjach polskiego. W klasach 1-6 realizujemy temat nie tylko siedząc w ławce i opowiadając o tym, co ta zielona pora roku ma do zaoferowania. I tak jak jesienią poszukiwaliśmy skarbów jesieni, jak zimą korzystaliśmy z przyszkolnych górek, tak wiosną wcielamy się w detektywów i ruszamy na podwórko, by tropić mrówki, jaskółki, żonkile i wszystko to, co zwiastuje cieplejsze czasy.Korzystając z Dziennika Poszukiwacza Wiosny, który jest dostępny na Printoteka.pl, zaplanowaliśmy wycieczki wokół szkoły i do przyszkolnych parków. Dzieciaki zapaliły się do tego pomysłu w każdej jednej szkole, w każdej jednej grupie- wreszcie była to okazja, by utrwalić słownictwo, swobodnie rozmawiać i mieć po prostu inną lekcję!
Zaczęliśmy od tego, że w pierwszym tygodniu omawiania tematu "Wiosna", zebraliśmy na mapie myśli wszystko to, co kojarzy nam się z tematem. Uczniowie opowiadali o tym, po czym poznajemy wiosnę; jak wygląda wiosna; czy wiosna jest lepsza od zimy albo od lata, a może czegoś jej brakuje? Następnie poszerzaliśmy słownictwo poprzez gry i zabawy- tradycyjne memo, dobble, a także historyjki obrazkowe, które uczniowie tworzyli na lekcjach ustnie i pisemnie.
Tydzień drugi, to właśnie wycieczka, w trakcie której wypatrujemy owadów, ptaków i roślin świadczących o obecności wiosny. Klasy 1-2 pisały słowa, nazwy, frazy, natomiast starsi uczniowie opisywali znaleziska zdaniami.
Wycieczka była o tyle emocjonująca, że dzieciaki oprócz dotykania tego, co znalazły, mogły też wypatrywać ptaki czy owady przez najprawdziwszą lornetkę. Nauczyły się ją obsługiwać i przy okazji poznały słowa związane z tym, jak zmniejszyć, zwiększyć, w oddali, w bliży, blisko, daleko, szkło powiększające, soczewka itp. Strasznie fajną sprawą są lekcje na powietrzu: obcowanie z naturą, słuchanie śpiewu ptaków, wygrzebywanie glizd spod kamieni czy nauka o ochronie zagrożonych gatunków.
Uczniowie, którzy nie potrafią na lekcji wysiedzieć 10 minut, na wycieczce mocno się skupiali, rysowali napotkane skarby, notowali, byli bardzo przejęci całym wydarzeniem. Była to dla nich okazja, aby wykazać się i nauczyć się czegoś nowego.

Kolejne tygodnie z tematem, to pisanie listu do wiosny, w którym uczniowie mają za zadanie podziękować za to, co według nich jest najcenniejsze lub opisać tę porę roku. Pracujemy także z czytaniem ze zrozumieniem, ortografią (ó w jaskółkach, u w chmurkach itp). Tam, gdzie mam dostęp do komputerów czy iPadów, uczniowie przygotowują prezentację o wybranej rzeczy związanej z wiosną. Klasy 4-6 dostają też do domu zestaw obrazkowy do napisania wiosennego opowiadania. Ich fantazja jest powalająca!
A czy Wy wytropiliście już wiosnę? Jeśli nie, to zróbcie to koniecznie- nie będziecie żałować! A w czasie wycieczki można pośpiewać "Wstawaj, już wiosna!" Majki Jeżowskiej :)
Etykiety:
czytanie ze zrozumieniem,
detektyw,
dobble,
historyjka obrazkowa,
lekcje,
list,
memory,
Modersmål,
motywacja,
okolicznościowe,
opowiadanie,
ortografia,
piosenki,
pisanie,
Printoteka,
wiosna,
wycieczka,
wyrazy,
zabawy
środa, 21 lutego 2018
Ekspert i tłumacz
Dzisiaj miałam przyjemność uczestniczyć w zajęciach retorycznych dla 6-latków. Zaprezentowane tam zabawy wywoływały salwy śmiechu, integrowały uczniów z dwóch grup, uczyły radzenia sobie w stresowych sytuacjach, kiedy wszyscy na ciebie patrzą, a dodatkowo wspaniale zachęcały do mówienia i rozwijania tej umiejętności. Chciałabym krótko opisać ćwiczenie, które może okazać się megaprzydatne w nauczaniu języka ojczystego- tam nazywało się "Gibrishi", ja ochrzciłam "Ekspert i tłumacz". Być może część z Was już zna tę zabawę, a dla części będzie to zupełna nowość. Ponieważ w tym tygodniu skupiam się na Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego, to eksperymentować z zabawą "Ekspert i tłumacz" będę dopiero po feriach.
Ekspert i tłumacz
1. W grupie wybieramy jedną osobę, która uważa się za eksperta w jakiejś dziedzinie, np. w piłce nożnej, smażeniu naleśników, rysowaniu, strzelaniu do gołębi itp. Ta osoba będzie tłumaczem.
2. Wybieramy drugą osobę, która będzie ekspertem.
3. Ekspert pochodzi z wymyślonego stanu, np. Gibristan/Polzja/Szwerusja czy cokolwiek nam przyjdzie do głowy- uczniowie samo mogą wymyślić nazwę ;) Ekspert jest bardzo znaną osobą, ale nie zna naszego języka- polskiego. Mówi jedynie w gibrishi/polzijsku/szwerusku.
4. Przed resztą grupy, na dwóch krzesełkach, siadają ekspert i obok tłumacz.
5. Prowadzący zajęcia przedstawia gościa (eksperta) i wyjaśnia, jak w pkt 3 i 4.
6. Ekspert wymyśla sobie imię w swoim języku.
7. Ekspert zaczyna mówić w swoim języku, a tłumacz- tłumaczy na polski.
Zabawa z każdą parą trwa ok. 3-5 minut. Ponieważ tłumacz też nie zna nowego języka, jest zmuszony zmyślać, o czym mówi ekspert, ale musi się to wiązać z tematem, w której jest on (tłumacz ekspertem). Dzięki temu znika niejako stres- tłumacz nie czuje, że dzieli się swoją wiedzą, ale wierzy, że tłumaczy czyjeś słowa. Gra angażuje słabo mówiących uczniów- mogą być ekspertami i mówić zmyślonym językiem, słuchają wypowiedzi eksperta, żeby wyłapać moment, kiedy ma znowu przemawiać.
To, co mnie totalnie zaskoczyło, to to, że ci 6-latni tłumacze sami wiedzieli, jak rozpocząć wypowiedź (np. Przygotuj mąkę, mleko i jajka), kiedy ją podkolorować (Najpierw jajka spadają na podłogę i ślizgamy się na nich), a kiedy zakończyć (W końcu spalił cały dom). Stworzyli tak fantastyczne tłumaczenia, że razem z nauczycielką prowadzącą płakałyśmy ze śmiechu i najgłośniej biłyśmy brawa.
Eksperci czuli się swobodnie, bo wystarczyło "gugigakami", a jednocześnie byli w centrum uwagi, w umyśle na pewno coś opowiadali. Tłumacze mogli też zmyślać swoje tłumaczenie, nie czuli presji, że od nich wszystko zależy, a jednocześnie wykazywali się swoją wiedzą w temacie sobie bliskim.
Czyż nie o to nam chodzi na lekcjach?
poniedziałek, 19 lutego 2018
Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego
W tym tygodniu na zajęciach będziemy obchodzić Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego.
Oprócz wywiadu z dzieciakami, dlaczego warto/nie warto uczyć się języka ojczystego, będziemy mieli przyjemniejsze chwile: poznamy bądź utrwalimy dwie legendy.
Legendę o powstaniu państwa polskiego znajdziecie <tutaj>.
Legendę o warszawskiej syrence <tutaj>.
Przygotowałam też dwa quizy, które odnoszą się do treści tych utworów. W zależności od liczebności grupy, przeprowadzę je w różny sposób: tam, gdzie jest jedna osoba, uczeń będzie tylko podnosił zieloną lub czerwoną kartkę w ramach odpowiedzi. Tam, gdzie są grupy, zrobimy quizy w formie gry Jeden z dziesięciu. Najstarsi uczniowie dostaną tekst i ich zadaniem będzie ułożenie quizu dla innego ucznia. Mogłabym się pobawić w kahoot czy inne takie, ale w niektórych szkołach mam utrudniony dostęp do komputerów/telefonów.
Tam, gdzie mam dużo czasu, oprócz legend będą dyktanda dostosowane do wieku uczestników. Może zdążymy też obejrzeć jakiś filmik na jutubie.
Na deser połamiemy sobie języki, czytając wierszyki z trudnościami logopedycznymi ;)
Na deser połamiemy sobie języki, czytając wierszyki z trudnościami logopedycznymi ;)
A jakie Wy macie pomysły i propozycje na ten dzień? :)piątek, 16 lutego 2018
Rozwijanie umiejętności czytania, cz. 1
Czytanie to w zasadzie dwa stopnie zaawansowania językowego. Pierwszy jest wtedy, kiedy uczeń potrafi odkodować znaki. Drugi, kiedy rozumie, co te znaki zebrane w słowa- znaczą. Zdarzali mi się już uczniowie, którzy przepięknie czytali wszystkie polskie sz, rz, ą, ę, ale za nic nie wiedzieli, o czym czytają. Z rozmów z innymi nauczycielami wynika, że prawie każdy z nas spotkał kogoś takiego. Zresztą, sama też jeszcze potrafię odczytać cyrylicę, ale znaczenia słów nie potrafię wyjaśnić.
W tym roku postanowiłam, że położę nacisk na rozwinięcie czytelnictwa wśród moich uczniów. Każdy w klasie 2-6 dostaje co tydzień bajkę, legendę czy inny utwór do przeczytania. Przy okazji więc uczniowie poznają różne opowieści z ojczyzny. Uczniowie starsi, sprawnie posługujący się językiem, dostają książki do czytania. W jednej szkole przyniosłam książki, jakie miałam w domu. W innej, poprosiłam uczniów, by przynieśli coś dla drugiej osoby. W trzeciej (klasy 7-8) zrobiliśmy formularz z listą lektur, głosowaliśmy, co chcemy czytać razem i omawiamy jak zwykłą lekturę.
Taka praca domowa (innej nie zadaję w tym roku) jest najczęściej wykonana, bo "to tylko przeczytać". Na lekcji zaś:
- każdy czyta fragment lub całość głośno;
- opowiada własnymi słowami, o czym przeczytał;
- opowiada, co mu się podobało, a co nie; czy tekst był za łatwy/za trudny;
- odczytujemy to, co między wierszami; szukamy morału;
- trenujemy techniki czytania;
- piszemy krótką recenzję/ prezentujemy książkę innym;
- omawiamy problematykę, bohaterów, ich wybory itd.
Dzięki czytaniu w domu i na lekcjach:
- uczniowie poszerzają słownictwo;
- rodzice "dają radę" pomóc w lekcjach/uczestniczą w nauczaniu języka;
- uczniowie poznają różne rodzaje tekstów;
- wyjaśniają trudne słowa/ poznają synonimy;
- przetwarzają tekst;
- poznają teksty z kraju (wybieram zawsze polskich autorów).
Jako zachętę klasy 2-6 dostały Kartę Czytelnika. Po 5 tekstach, mają w nagrodę tydzień przerwy od pracy domowej :) Kartę w formie <pdf można pobrać tutaj> <w doc tutaj> .
To, co ważne:
- zauważyłam wzrost zrobionych prac domowych- uczeń i rodzic zmotywowany;
- poprawiła się jakość czytania/ odkodowywania wśród uczniów;
- poprawiło się czytanie ze zrozumieniem;
- uczniowie poznają słowa z różnych epok, dialektów i gwar;
- uczniowie częściej używają polskiego/ mają większy zasób słów, lepiej układają zdania;
- uczniowie łatwiej rozpoznają typowe polskie głoski i częściej poprawnie stosują je w piśmie;
- uczniowie sprawniej odczytują ukryte sensy bajek i przypowieści;
- uczniowie sprawniej opowiadają o tekście, ich wypowiedzi są uporządkowane;
- uczniowie sami widzą efekty swojego cotygodniowego czytania- śmielej czytają głośno przy innych; widzą, że coś już nie jest trudne; potrafią już nie tylko opowiedzieć, ale i skonstruować poprawny tekst.
Inną fajną sprawą jest, kiedy uczeń przychodzi na lekcję i z dumą oznajmia "A moja mama/mój tata też to czytał w szkole!". To buduje więź i wzmacnia język.
Miałam, niestety, i taką sytuację, gdzie dzieci żaliły się, że nie mogą się nauczyć czytać, bo mama/tata nie ma czasu "bo ciągle pracuje". Udało nam się to rozwiązać- brałam tekst, telefon dziecka i nagrywałam jak ja czytam. W domu słuchali i czytali "ze mną". (Rodzi się pomysł zrobienia prywatnej audioteki).
poniedziałek, 18 grudnia 2017
Świąteczna gra
Zasady gry:
Wygrywa ten, kto znajdzie więcej "par". Poprośmy uczniów, by także głośno je odczytali.
Przygotowanie gry zajęło mi ok. 2 godzin, ale jestem pewna, że będziemy się dobrze bawić i uczyć!
sobota, 16 grudnia 2017
Świąteczne lekcje
Przed nami ostatni tydzień zajęć. To uczucie ulgi jest nie do opisania, prawda? ;) Jednak na zajęciach przyda się nawet w ostatnim tygodniu zrobić coś konstruktywnego, a jednocześnie przyjemnego.
W tym roku zaczęłam od uczenia dzieciaków piosenki "Pada śnie, pada śnieg". Melodię większość kojarzy ze szwedzkiego "Bjällerklang" lub angielskiego "Jingle bells". Mieliśmy okazję porównać słowa piosenki w tych językach i powiększyć słownictwo i frazeologię (być z czymś za pan brat). Zauważyłam też, że wspólne śpiewanie nieźle integruje grupę, więc postanowiłam sobie, że co miesiąc będziemy uczyć się jakiejś piosenki :)
Słowa z akurat tego utworu posłużyły nam do krzyżówki, uzupełniania zdań i tworzenia opowieści o tym, jak mały Dawidek zgubił się w lesie podczas poszukiwania idealnego świerku. Niesamowite, jak dzieciaki chętnie podłapały temat i używały słów z innego źródła!
Słownictwo rozbudowaliśmy także dzięki grom językowym- memory i bingo. Bez względu na wiek te dwie gry sprawdzają się zawsze i są pożyteczne przy każdym temacie.
Innym ćwiczeniem, które łączy przyjemne z pożytecznym jest gra "Jeden z dziesięciu". W przypadku lekcji świątecznych czytam uczniom głośno tekst związany ze Świętami, zimą itp., a następnie zadaję pytania do tekstu. Pełne zasady znajdziecie <tutaj>. Okazuje się, że słuchanie ze zrozumieniem nie jest taką prostą rzeczą szczególnie dla uczniów, którzy lubią dużo mówić. Dla nich było to najtrudniejsze zadanie.
W obszarze pisanie ćwiczyliśmy list do Mikołaja i kartkę do Mikołaja. Uczyliśmy się, jak graficznie wygląda list, porównywaliśmy ze szwedzkimi standardami oraz adresowaliśmy właściwie koperty i kartki. Uczniowie zwrócili uwagę, że w Polsce kod pocztowy zaczyna się od dwóch, a nie trzech cyfr, jak w Szwecji.
Sprawdzonym sposobem na lekcje czy ćwiczenia są kostki i turlane opowieści lub postacie. Moi uczniowie w klasach 0-3 uwielbiają rysować, więc chętnie turlali bałwanka, pierniczkowego ludzika i Mikołaja. To dało nam okazję do powtarzania cyfr oraz części ciała, a także nauki wzorów, np. zygzak, ślaczek, kropki, kratka itp.
Podobnie mogliśmy ćwiczyć w klasach zerowych, układając różnych mikołajów z pociętych pasków. Wybierali szablon lub mogli zaprojektować własnego Mikołaja, dzięki czemu rozwijaliśmy kreatywność. Słowa związane z częściami ciała i ubioru, a także dekoracją fruwały nam w powietrzu jak motyle :)
Wszystkie- lub prawie wszystkie- materiały znajdziecie na moim dysku. Chętnie się dowiem, co Wy zaplanowaliście na ostatnie zajęcia :)
sobota, 2 grudnia 2017
Kursy internetowe SPSM
Jedną z moich ulubionych platform do nauki są internetowe kursy Specialpedagogiska Skolmyndigheten (SPSM), które są bardzo proste w obsłudze, zmuszają do myślenia i uczą nowych form pracy. Najbardziej jednak cenię je za to, że dają mi nowe spojrzenie na naszą pracę.
Kursy trwają zazwyczaj od 4-6 tygodni, z czego pierwszy tydzień to ankieta zapotrzebowania, przedstawianie się i zaznajomienie z platformą. Po zakończonym kursie materiały dostępne są jeszcze przez tydzień, a zaświadczenie o uczestnictwie można znaleźć na Mina sidor.
Do odbycia takiego kursu potrzeba tylko urządzenia, a czasami należy przeprowadzić jakąś obserwację czy analizę przypadku, albo zrobić uczniom jakiś test. Dzięki temu wiedza teoretyczna sprawdzana jest też w rzeczywistości.
Chciałabym zachęcić do trzech kursów, jakie zrobiłam w tym roku i które uważam za naprawdę pożyteczne. Zauważyłam, że teraz w tych kursach dodają nas, nauczycieli języka ojczystego, jako grupę odbiorców. Wcześniej tego nie było i byłam jedynym nauczycielem-cyrkowcem w grupach. Mam cichą nadzieję, że dzięki temu niektórzy nauczyciele specjalni inaczej spojrzeli na naszą pracę...
- AKK- Alternativ och Kompletterande Kommunikation. Kurs wyjaśnia czym jest AKK, a także zmusza do myślenia o tym, jak wyglądałby świat, gdyby to niepełnosprawni byli większością, a zdrowi mniejszością. Bardzo spodobały mi się prezentowane tam filmy. Kurs ułatwił mi zrozumienie sytuacji moich uczniów, dla których polski to obcy, a nie drugi język; wskazał możliwe formy pracy z takimi uczniami. Że już nie wspomnę o uczniach, którzy rzeczywiście potrzebują AKK- skarbnica wiedzy! Kurs trwa miesiąc i jest jedynie na platformie.
- Delaktighet- ett arbetsätt i skolan . Współuczestniczenie to coś, co zaczyna się od nas, dorosłych. To my pokazujemy dzieciakom, że każde jest ważne i ma prawo wyrazić siebie. I niby nic nowego w Szwecji, a jednak. Kurs pokazuje, jak często szwedzka szkoła działa idealnie jedynie na papierze. Dla mnie ten kurs był wstrząsającym niemal przeżyciem, ponieważ uczestniczyli w nim głównie nauczyciele specjalni, a to z dostępem do nich mam w szkołach, w których uczę, największy problem. Pisałam tam wprost, że traktują nas- nauczycieli ojczystego- jak intruzów i głupków, że nie są otwarci na współpracę. Oprócz tych osobistych wynurzeń kurs dał mi spojrzenie na współtworzenie lekcji z uczniami i rodzicami, ze szkołą; pokazał, jak wiele aspektów razem tworzy całość. Kurs trwa 6 tygodni. Jednym z zadań jest obserwacja jakiegoś ucznia podczas lekcji lub przerwy. Bardzo pouczające!
- Språkstörning och flerspråkighet. Kurs chyba najbardziej właściwy dla nas. Wskazuje na zaburzenia mowy i ich przyczyny, możliwości pracy z uczniem dotkniętym zaburzeniami. Do tego dostajemy materiał ćwiczeniowy- przeprowadzenie testów ze znajomości słownictwa szkolnego. Wyniki takiego testu mogą być zaskakujące i zmuszające do zmiany metod pracy. Napiszę o tym osobny post. Kurs trwa 5 tygodni i obejmuje 2 spotkania w SPSM.
Jeśli braliście udział w którymś z tych kursów lub w innym, czekam na Wasze opinie :)
piątek, 1 grudnia 2017
24 zadania na 24 dni oczekiwania
Kalendarze adwentowe kojarzą nam się zazwyczaj z czekoladkami ukrytymi pod kolejnymi datami grudnia, przybliżającymi nas do Wigilii i Bożego Narodzenia. Ta tradycja sięgająca końca XIX wieku jest jeszcze bardzo silna, dlatego postanowiłam przygotować moim uczniom 24 luki z zadaniami. Nie mam jednak sił i chęci nosić jakichś płacht czy tego typu rzeczy, a poza tym lekcje mam z każdym tylko raz w tygodniu. Tu z pomocą przychodzi mi internetowy kalendarz adwentowy.
Za darmo i bez rejestracji przygotujecie zadania dla swoich uczniów czy dzieci na stronie
Wystarczy podać adres e-mail, na który automatycznie przyjdą dwa linki- pierwszy, który można udostępnić tym, którzy mają wykonać zadania, a drugi dla nas, aby móc modyfikować kalendarz on-line. Do kalendarza można dobrać jedno z kilku świątecznych teł. Następnie odszukujemy 1, 2, 3 itd., klikamy i umieszczamy tam tekst z zadaniem. Zadaniem może być obejrzenie filmu i odpowiedzenie na kilka pytań do niego, wówczas podajemy adres pliku video. Mamy też możliwość dodawania zdjęć (ja przygotowuję w arkuszach google lub biorę z google)- z adresu url albo z komputera.
Nie potrzebujemy spędzić całego weekendu nad uzupełnianiem 24 luk- każdego dnia możemy dodawać nowe zadanie, bowiem ten, kto otwiera kalendarz może zajrzeć tylko pod okienko z właściwą datą.
Domyślnie kalendarz jest po angielsku, ale na dole strony są opcje kalendarza po niemiecku i po francusku.
Możecie zajrzeć do mojego kalendarza na ten rok, a jeśli Wam się spodoba- możecie udostępnić swoim uczniom.
Ja już wczoraj wysłałam mailem link do rodziców- to doskonała dla nich okazja, aby z dziećmi popracować troszeczkę, wspólnie spędzić czas. Tym, którzy rozwiążą wszystkie zadania w zeszycie obiecałam mały świąteczny prezent, który otrzymają po bożonarodzeniowych feriach.
czwartek, 30 listopada 2017
Nigdy nie odmawiam sobie zabawy... ;)
Skoro więc wczoraj były andrzejki, to przez cały tydzień w klasach 1-6 przeprowadzam lekcje z wróżbami. Już kiedy wyciągam różową chustę niektórzy uczniowie wiedzą, czego się spodziewać. Wielu z nich pamięta z ubiegłych lat, dlaczego mamy taką lekcję, więc oni wyjaśnią tym, którzy jeszcze nie mieli andrzejek. Jest to doskonała okazja, aby uczniowie poznali rodzime tradycje i zabawy z kraju pochodzenia.
Po krótki teorii, czas na praktykę! I to największa frajda. Przed każdą wróżbą wyjaśniam, jaki jest jej cel i zasady. Uczniowie często chcą spróbować dwa razy,, licząc na to, że za drugim razem trafią lepiej. Miałam na przykład uczennicę, która we wróżbie z rzucaniem kostkami miała trzy razy 8 w różnych konfiguracjach. 8 oznaczało chwilowy brak szczęścia. Za czwartym razem wyrzuciła dziewczyna 6, które oznacza tylko szczęście. Skwitowała to: "No tak, miałam chwilowe niepowodzenia z tymi ósemkami, ale teraz los się odwrócił". Strasznie mnie to ucieszyło, bo zapamiętała zwrot "los się odwrócił".
Jeśli u Was jeszcze andrzejek nie było, to kilka pomysłów znajdziecie <tutaj>. Nawet na Printoteka można było w tym roku znaleźć propozycje na temat andrzejek i fidget spinnerów.
Zawsze najwięcej emocji budzi w moich grupach wróżba z kubeczkami. Kiedyś w Polsce kupiłam kolorowe pojemniczki na jedzenie- do wróżb okazują się lepsze, niż do jedzenia ;) Uczniowie chętnie też przeprowadzają tę wróżbę innym lub mi, jeśli jest tylko jeden uczeń. Dzięki temu mamy element integracji, działanie i produkowanie- po fachowemu ;) A jeśli jeszcze do tego mogą naśladować mnie, to zabawa jest przednia!
Wróżby, które udało mi się przeprowadzić w tym roku:
- Kartoniki z cyframi- dowiedz się, jakim jesteś uczniem;
- Plansza z krajami- dokąd wyjedziesz do pracy, na wakacje lub na całe życie;
- Plansza z zawodami- kim będziesz, kiedy dorośniesz (dobra okazja do rozmowy na temat planów ucznia);
- Plansza z imionami- mogą wybrać, czy chcą imię żeńskie czy męskie, czy to mąż czy przyjaciel będzie;
- Koło fortuny- plansza z różnymi symbolami to wróżba na życie;
- Kreski po 3- w czterech rzędach piszemy dowolną ilość kresek, następnie skreślamy po 3. To, co zostanie oznaczamy cyframi 1,2 lub 0 i odczytujemy wróżbę na temat ukochanej osoby;
- Kości- co się stanie w najbliższej przyszłości;
- kubeczki- jaki czeka cię los.
W ubiegłym roku Monika podzieliła się swoimi wrażeniami. Możecie o tym przeczytać <tutaj> . Zachęcam do dzielenia się pomysłami i/lub wrażeniami z Waszych lekcji!
środa, 29 listopada 2017
Lekcje z Plastusiem
Jedną z przyjemniejszych lektur, jakie można czytać na lekcjach polskiego lub jakie dzieci mogą czytać w domu, jest "Plastusiowy pamiętnik" Marii Kownackiej. Od kilku lat czytam z kolejnymi rocznikami właśnie tę książeczkę i choć czasem język jest trudny dla współczesnych małych odbiorców, to wspólne czytanie i zajęcia związane z Plastusiem nagradzają wszystko.

Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić możliwe lekcje na bazie Plastusia. Mnie się takie udają w klasach 0. Czytamy po kilka rozdziałów- ważna jest oczywiście cała oprawa: zmienianie głosów, nadawanie tempa, pokazywanie i gestykulowanie. Później uczniowie odpowiadają na kilka pytań albo robią to już w czasie czytania, np. Dlaczego dziewczynki się uściskały? itd. Oglądamy też dostępne odcinki <"Plastusiowego pamiętnika"> i wykonujemy różne zadania.
<Tutaj> możecie zobaczyć moje propozycje zadań do każdej części. Do kilku wciąż brakuje mi pomysłów...
Wiele emocji budzi możliwość zabrania Plastusia do siebie do domu. Niestety, trzeba się liczyć z tym, że kiedyś on nie wróci...
To, co jeszcze podoba mi się w tej lekturze, to fakt, że rodzice chętniej rozmawiają na jej temat z dziećmi- przypominają im się czasy, kiedy sami czytali przygody małego ludzika z plasteliny. A dzieciaki poznają takie słowa, jak choćby plastelina, lepienie z plasteliny, ludzik, scyzoryk, szpulka, gałganki. Chodzi za mną jeszcze przygotowanie dobble z takimi słowami, ale póki co- brak czasu...
A jakie są Wasze doświadczenia z tą lekturą?
poniedziałek, 21 sierpnia 2017
Cyfry i liczby na języku polskim
Język polski to też liczby. I liczebniki. I przysłowia czy związki zawierające liczebniki. Poniżej kilka pomysłów na to, w jaki sposób uczyć cyfr, liczb i liczenia na polskim:
- wyliczanki- sprawdzą się w młodszych grupach jako gra na rozpoczęcie czy zakończenie. Niektóre wyliczanki są rytmiczne, więc można je śpiewać lub wyklaskiwać. W większych grupach siadamy w okręgu, kładziemy sobie dłonie na dłoniach innych osób tak, abyśmy drugą ręką mogli machnąć w ich stronę i przyklasnąć i wyliczamy. Przykłady wyliczanek znajdziecie <tutaj>. Polecam też książkę "Pan Pierdziołka spadł ze stołka" wydawnictwa Zysk i S-ka ze śmiesznymi ilustracjami Kasi Cerazy. Rytmiczność, powtarzalność i zabawność wyliczanek sprawia, że uczniowie chętnie biorą te teksty do czytania i mimowolnej nauki na pamięć. Przy okazji utrwalamy wiele głosek :)
- gra w liczenie- bierzemy krzesła i stoimy przed nimi w kręgu. Każda osoba podaje jedną cyfrę np. od 1 do 10. Cyfry sumujemy (przy okazji dzieciaki mogą dodawać, używać słów typu "dodać", "plus", "to jest", "równa się"). W grupie gdzie mam tylko 1-2 dzieci, dostawiam puste krzesło lub stojak czy kosz na śmieci i mówię, że to jest Zosia, Marek itp., żeby było urozmaicone i zazwyczaj jest śmieszniej :) Kiedy mamy zsumowane liczby, zaczynamy odliczanie wg wskazówek zegara (można zacząć alfabetycznie wyznaczać osobę). Jeśli nasza suma była 25, to osoba, na którą wypadnie 25- odpada i nie podaje więcej cyfr. Nową kolejkę zaczynamy albo też z liczbą 25, albo sumujemy nowe.
- gra Jeden z dziesięciu- pytania dotyczą licz, np. ile jest miesięcy w roku czy ile sylab ma jakieś słowo. Przykłady pytań znajdziecie <tutaj>. O tym, jak przeprowadzić grę, pisałam <tutaj>.
- związki frazeologiczne i przysłowia zawierające liczby/liczebniki- wersja dla starszych klas, ale można też w młodszych np. uzupełniać. Przykłady połączeń wyrazowych znajdziecie <tutaj>.
- gra planszowa "Cyfry i liczby" wydawnictwa Sowa. Plansza to sklep, w którym możemy kupić różne przedmioty za dwie wylosowane cyfry. Cyfry można dodawać lub odejmować.
- dla młodszych- "Liczenie z krasnalem" Niezbyt ambitne, ale uczy.
- wiersze zawierające liczebniki główne i porządkowe. Uczniowie podkreślają cyfry, dopasowują fragmenty, poznają klasykę dla dzieci itd. Jeśli macie ciekawe lekcje związane z którymś wierszem, to czekam na propozycje. Przykłady wierszy <tutaj> oraz <tutaj>
- piosenki o cyferkach- nie miałam pojęcia, że ich tyle jest! A więc... śpiewamy! Propozycje <tutaj>.
sobota, 3 czerwca 2017
Obserwujesz i znajdujesz. Wyrazy
Zbliżają się wakacje i prawdopodobnie duża część nauczycieli języka ojczystego wybierze się do swojej ojczyzny, skąd przywiezie pamiątki w postaci nowych książek do nauki lub do czytania, a także gry planszowe. A przynajmniej ja tak zrobię, choć półki w mojej bibliotece wskazują, że niedługo zabraknie miejsca...
Chciałabym rozpocząć cykl prezentacji gier, jakie przywiozłam z Polski (i polskich sklepów w Sztokholmie), aby podpowiedzieć, poradzić lub odmówić w sprawie kupna czegoś. Dziś, na pierwszy ogień idzie propozycja wydawnictwa Alexander: "Obserwujesz i znajdujesz. Wyrazy". Nazwa gry głupia conajmniej, ale ma różne wersje: wyrazy, sylaby, wyjątki i piktogramy. Wielką zaletą tej gry jest cena- ok. 10 zł!
Karton zawiera ok 60 kartoników z różnymi wyrazami- trzyliterowe są napisane czerwonym kolorem, czteroliterowe- fioletowym, 5-literowe są niebieskie (łatwe) i zielone (trudniejsze, zawierające "sz" i "cz"). Dołączonych jest kilka pustych kartoników, aby w razie potrzeby uzupełnić słownik lub dodać np. extra nagrodę lub karę.
Gra sprawdza się z uczniem indywidualnym i w grupach, także tych mieszanych wiekowo i poziomem opanowania języka polskiego. Chodzi głównie o odkodowywanie, więc nawet uczniowie słabo mówiący po polsku poradzą sobie z wyrazami 3-literowymi. Na początku gry każdy uczestnik otrzymuje jeden kartonik i zapoznaje się z napisanymi na nim wyrazami. Następnie każdy po kolei lun tylko prowadzący wyciąga ze stosiku kolejne kartoniki, kładzie na środku, a uczestnicy gry mają za zadanie jak najszybsze znalezienie na nim słowa, które mają też na wcześniej otrzymanym kartoniku startowym. Ten, kto znajdzie, musi głośno powiedzieć, jakie ma słowo i jak najszybciej zabrać kartonik ze środka. Więcej kartoników, to więcej później trafień- mogą sprawdzać zgodność słów z nowootrzymanych plansz.
Ponieważ zdarzało się moim uczniom, że rzucali się na kartonik nie mając wspólnego słowa lub myląc je, np. mieli "RÓB", a brali "BÓR". Czasem też rzucali się na kartonik nie mówiąc wspólnego słowa, zasłaniali innym, zabierali kartonik i dopiero szukali słowa. Ustaliłam zasadę, że w tych wypadkach plansza wraca do stosu.
Gra wymaga od uczestników czytania, wypowiadania słów oraz refleksu. Jest emocjonująca i z pewnością Wasi uczniowie będą chcieli rozegrać dwie partie. Gra wymaga skupienia- chwila nieuwagi to stracona szansa na nowe słowa. Przy okazji utrwalamy pisownię, sprawdzamy poprawność odkodowywania od lewej do prawej, poprawność wypowiadania samogłosek, a możemy także wymagać, aby uczeń wyjaśnił, co oznaczają słowa na jego kartonikach, w ten sposób porzeszając słownictwo.
Truność podczas gry może stanowić fakt, że słowa pisane są najczęściej w jedną stronę lub dwie. Ci, którzy mają je do góry nogami, mają trudniejsze zadanie. Warto więc przemyśleć strategie, gdzie mają być młodsi uczniowie, w którą stronę kierować kartoniki. Wolałabym też, aby było więcej zwykłuch słów- po co komu bat i kat, skoro mógłby być but i koc.
Myślę, że warto mieć tę grę w swoim warsztacie. Sprawdziła się w każdej mojej grupie, wciągała nawet najbardziej opornych do czytania. Zainspirowała mnie też, by zaprojektować na podobnych zasadach grę z głoskami, głównie samogłoskami i zestawy syczące, szumiące i świszczące. Można się też pokusić o zestawy ortograficzne lub gramatyczne. Projekt powstanie zapewne w dłużej wolnej chwili i oczywiście podzielę się nim, o ile już ktoś tego nie zrobił i nie zechciałby udostępnić.
Jeśli macie jakieś sprawdzone gry, to czekam na Wasze recenzje :)
czwartek, 25 maja 2017
Simon mówi...
"Simon mówi" to zabawa znana chyba na całym świecie. Nie potrzeba do niej specjalnie się przygotowywać, można grać w nią zarówno w grupie, jak i we dwie osoby. Przy odpowiedniej modyfikacji sprawdzi się też w różnych grupach wiekowych.
Zabawa polega na tym, że jedna osoba jest Simonem (wymawiaj jako: Simon lub Sajmon) i wydaje polecenia mówiąc na początku każdego "Simon mówi...", np.: "Simon mówi klaśnij w ręce", "Simon mówi usiądź po turecku" itd. Za każdym razem pozostali uczestnicy zabawy muszą wykonywać polecenia, inaczej odpadną z zabawy (ew. dostaną zadanie do wykonania). Simon może tez wydawać podchwytliwe polecenia mówiąc jedynie: "Klaśnij w ręce", "Usiądź po turecku". Tych poleceń nie powinno się wykonywać, gdyż brakuje magicznego "Simon mówi...". Osoby, które mimo tego wykonają polecenie- odpadają. Ta osoba, która najdłużej będzie wykonywać polecenia Simona, wygrywa i przejmuje jego rolę.
Grając w tę zabawę w przedszkolu rozwijamy język, rozumienie instrukcji i umiejętność wydawania poleceń. W klasach szkoły podstawowej można ją urozmaicić dając źle wykonującym polecenia jakieś dodatkowe zadania na czas oczekiwania na zmianę, np. napisanie 5 razy "Turcja, Turek, turecki" czy "usiądź", przeczytanie jakiegoś tekstu, rozwiązanie krzyżówki (ortograficznej?) itd. Możemy też sumować źle wykonane polecenia i to będzie ilość zdań do przeczytania na głos/ zadań do wykonania itd.
Polecenia Simona mogą być proste, jak te wyżej podane przykłady, lub śmieszne, aby rozruszać towarzystwo, np.:
- Simon mówi wykonaj taniec brzucha
- Simon mówi szczekaj jak pies/ rycz jak lew/ piej jak kogut
- Simon mówi zatańcz Oppa Gangam Style/ kankana/ walca itp.
- Simon mówi płacz jak dzidziuś
- Simon mówi udawaj zombie
Oprócz instrukcji uczymy tutaj też układu zdania, czasowników w trybie rozkazującym (można wykorzystać na takiej lekcji gramatycznej), frazeologizmów i integrujemy grupę. Każdy kto staje się Simonem próbuje wymyślić coś nowego, więc przeszukuje pokłady słownictwa i w łagodnej sytuacji uczy się występować przed innymi.
środa, 17 maja 2017
Badanie socjolingwistyczne
Otrzymałam prośbę doktorantki z Uniwersytetu Warszawskiego, która realizuje projekt badawczy dotyczący świadomości językowej i tożsamości. Pani Joanna Treska poprosiła, bym udostępniła Państwu ankietę, jaką kieruje do uczniów w wieku 10-18 lat. Wypełnienie ankiety nie zajmie wiecej niż 15 minut, a może pomóc w jej pracy, a wypełniającym uświadomi być może niektore ważne aspekty ich zycia.
Szczerze zachęcam do jej przekazania Waszym uczniom i dzieciom :)
Link do ankiety: https://docs.google.com/forms/ d/e/1FAIpQLSfrOlP10JpQ822hArfR dXihaq40SGqAoWA5Sy4mg- UmMRpYXg/viewform?usp=sf_link
Link do ankiety: https://docs.google.com/forms/
środa, 3 maja 2017
Legitymacje dla uczniów i nauczycieli!
Poniżej info nt. legitymacji szkolnych, które już mogą być wydawane!
info za Ambasadą Polską w Rejkaviku.
Uczniowie i nauczyciele polonijni z prawem do ulgi
Z inicjatywy Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, Sejm przyjął w grudniu 2016 r. zmiany w przepisach, które uprawniają uczniów szkół polonijnych oraz osoby uczące się języka polskiego w szkołach obcych systemów oświaty, a także nauczycieli tych szkół, do otrzymania legitymacji uprawniającej do skorzystania z ulgowych przejazdów transportem publicznym podczas pobytu w Polsce oraz wstępu do muzeów i parków narodowych na takich zasadach jak uczniowie szkół w Polsce.
Legitymacje ucznia i legitymacje nauczyciela wydawać będą konsulowie właściwi ze względu na siedzibę szkoły. W większości przypadków rodzice złożą prosty wniosek i odbiorą legitymacje w szkole, w której ich dziecko pobiera naukę, ponieważ szkoły współpracować będą w realizacji tego zadania z konsulami. Przepisy o legitymacjach uprawniających do zniżek wejdą w życie 21 kwietnia 2017 r. Powinno to pozwolić zainteresowanym uczniom, dla których odpowiednio wcześnie zostaną złożone wnioski, uzyskać legitymacje przed wakacyjnymi wyjazdami do Polski.
Wniosek dla ucznia znajdziecie <tutaj>.
Wniosek dla nauczyciela jest <tutaj>.
Na wspomnianej stronie Ambasady są pliki w doc.
Kto może otrzymać legitymację?
Legitymację może otrzymać każdy uczeń do ukończenia 18 roku życia, który uczy się języka polskiego, historii, geografii, kultury polskiej lub innych przedmiotów nauczanych w języku polskim. Nie jest konieczna nauka wszystkich przedmiotów jednocześnie. Do otrzymania legitymacji uprawnieni są uczniowie uczący się tych przedmiotów w jednym z poniższych typów szkół:
Czy legitymacje mogą otrzymać uczniowie wszystkich szkół?
Przepisy określają, że legitymacje przysługują uczniom czterech rodzajów szkół:
1. szkół prowadzonych przez organizacje społeczne zarejestrowanych w bazie danych Ośrodka Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą,
2. szkół w systemach oświaty innych państw,
3. sekcji polskich funkcjonujących w systemach oświaty innych państw,
4. szkół europejskich.
W przypadku szkół prowadzonych przez organizacje społeczne (zwanych także szkołami polonijnymi, społecznymi, sobotnio-niedzielnymi lub uzupełniającymi) warunkiem przyznawania legitymacji jest aktualna rejestracja szkoły w bazie danych Ośrodka Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą (http://www.polska-szkola.pl). Uczniowie szkół niezarejestrowanych bądź szkół, które nie dokonały aktualizacji danych w ciągu ostatnich 12 miesięcy od daty złożenia wniosku, nie będą mogli otrzymać legitymacji.
Do czego uprawnia legitymacja ucznia
Legitymacja ucznia uprawnia do zakupu ulgowych biletów:
- 37% - przy przejazdach środkami publicznego transportu zbiorowego kolejowego w pociągach osobowych, pospiesznych i ekspresowych, na podstawie biletów jednorazowych,
- 49% - przy przejazdach środkami publicznego transportu zbiorowego kolejowego w pociągach osobowych i pospiesznych oraz środkami publicznego transportu autobusowego w komunikacji zwykłej i przyspieszonej, na podstawie imiennych biletów miesięcznych
- do muzeów,
- do parków narodowych.
Do czego uprawnia legitymacja nauczyciela
Legitymacja nauczyciela uprawnia do zakupu ulgowych biletów:
- 33% przy przejazdach środkami publicznego transportu zbiorowego kolejowego w pociągach osobowych, na podstawie biletów jednorazowych lub miesięcznych imiennych oraz środkami publicznego transportu zbiorowego autobusowego w komunikacji zwykłej, na podstawie imiennych biletów miesięcznych
- do muzeów,
- do parków narodowych.
Jakie dane zawiera legitymacja?
Legitymacja zawiera imię i nazwisko oraz datę urodzenia ucznia, a także nazwę szkoły w której się uczy. Ponadto na legitymacji znajduje się nazwa konsulatu i jego pieczęć oraz data jej ważności.
Czy do skorzystania z ulg wystarczy legitymacja?
Legitymacja jest ważna jedynie z ważnym dokumentem tożsamości ze zdjęciem (dowód osobisty lub paszport). Brak dokumentu uniemożliwia skorzystanie z ulgi, a w przypadku wykupienia biletu ulgowego na przejazd może skutkować nałożeniem kary za brak dokumentu potwierdzającego uprawnienie do ulgi zgodnie z przepisami obowiązującymi przewoźników.
Zgodnie z przepisami uprawnienie do ulg przysługuje uczniom do momentu uzyskania pełnoletniości – jeśli zatem uczeń otrzymał legitymację w roku, w którym kończy lat 18, to możliwość skorzystania z ulg posiada tylko do dnia ukończenia 18 lat.
Dlaczego legitymacja nie zawiera zdjęcia dziecka?
Legitymacja ucznia różni się wzorem od legitymacji otrzymywanej przez uczniów szkół w Polsce. Nie ma na niej zdjęcia ucznia co znacznie uproszcza jej wydanie. Legitymacja ważna jest z innym dokumentem potwierdzającym tożsamość (paszport, dowód osobisty).
Gdzie składać wniosek o legitymację dla dziecka?
Rodzic lub opiekun prawny dziecka składa wniosek o wydanie legitymacji ucznia za pośrednictwem szkoły, w której dziecko pobiera naukę. Wniosek można także złożyć indywidualnie w konsulacie właściwym ze względu na siedzibę szkoły. Na stronie konsulatu dostępny jest wzór wniosku o wydanie legitymacji.
Jakie należy przedstawić dokumenty składając wniosek o wydanie legitymacji dla dziecka?
Do wniosku należy dołączyć dokumenty potwierdzające pobieranie nauki języka polskiego lub innych przedmiotów w języku polskim. Jeśli wniosek składany jest za pośrednictwem szkoły nie trzeba składać dodatkowych dokumentów ponieważ szkoła potwierdzi konsulowi dane swoich uczniów. Szkoła niepośrednicząca w przekazywaniu wniosków, także może potwierdzić fakt nauki danego ucznia na wniosku składanym przez rodziców.
Gdzie należy odebrać legitymację?
Legitymacje można odebrać tam, gdzie składało się wniosek. Jeśli wniosek był złożony za pośrednictwem szkoły to także szkoła przekaże legitymację. Jeśli wniosek złożony został u konsula to legitymacje odebrać można w konsulacie.
Jaki jest czas oczekiwania na legitymację?
Konsulowie będą wydawać legitymacje w terminie do 30 dni od dnia złożenia wniosku. Jeśli wniosek składany jest za pośrednictwem szkoły termin 30 dni liczy się od dnia dostarczenia wniosków szkoły do konsula. Odbioru wystawionych legitymacji w terminie określonym przez konsula będzie mogła dokonać upoważniona osoba. Jeśli rodzicowi zależy na szybkim otrzymaniu legitymacji powinien upewnić się w szkole, w jakim terminie przekazywane są wnioski do konsula (zbiorczo czy indywidualnie).
Na jaki okres wydawane są legitymacje?
Legitymacje wydawane są na okres roku szkolnego, z datą ważności upływającą ostatniego dnia miesiąca w którym rozpoczyna się kolejny rok szkolny w danym państwie. Przykładowo, jeśli rok szkolny trwa od 1 września do 31 sierpnia, to legitymacja zostanie wydana z datą ważności 30 września kolejnego roku. W roku 2017 legitymacje wyjątkowo wydawane będą z dłuższym terminem ważności. Oznacza to, że legitymacje wydane w roku szkolnym 2016/2017 zachowają ważność do końca kolejnego roku szkolnego 2017/2018 r. Po tej dacie legitymacja nie uprawnia do skorzystania z ulg określonych w przepisach.
W jaki sposób można przedłużyć ważność legitymacji?
Jeżeli uczeń kontynuuje naukę to jego legitymacja zostanie przedłużona na kolejny rok szkolny na wniosek jego rodziców lub opiekunów prawnych. Wnioski o przedłużenie ważności składane są na takich samych zasadach jak wnioski o wydanie legitymacji – można to zrobić za pośrednictwem szkoły. W przypadku wniosków składanych indywidualnie u konsula należy dołączyć dokument potwierdzający kontynuację nauki.
Co zrobić w przypadku zgubienia, zniszczenia w sposób utrudniający lub uniemożliwiający odczytanie albo jeśli zmianie ulegną dane posiadacza legitymacji ?
W takim przypadku należy zgłosić się do konsula (można to zrobić za pośrednictwem szkoły), przy czym nie ma konieczności przedstawiania potwierdzenia odbywania nauki w danym roku, ponieważ konsul posiada je w swoich aktach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


