Dopiero teraz zauważyłam, jak dawno nie dodałam żadnego postu... Cóż- ostatni czas był dość intensywny i materiałotwórczy... Kilka nowych rzeczy znajdziecie w zakładkach Lekcje. Dzisiaj natomiast chciałabym opisać Wam grę o nazwie "Kocham Polskę".
Nazwa gry jest dość umowna, bo zamiast tego zwrotu możemy ustalić z grupą zupełnie inny- smutny, śmieszny, poważny- nie ma znaczenia, ale przy okazji możemy rozwinąć kreatywność i udoskonalić pamięć. Moja jedna grupa wymyśliła słowo "pompapalidoo", które zupełnie nic nie znaczy, ale zabawnie dla nich brzmiało i teraz nazywają tę grę właśnie tak :)
Gra jest bardzo prosta i szybka w przygotowaniu i potrzebujemy jedynie kolorowych kartek i czegoś do pisania. Kartki tniemy na mniejsze bloczki i na każdym z nich piszemy po jednej stronie to, co chcemy utrwalić. Jeśli chcemy utrwalić samogłoski lub głoski szumiące, to przygotowujemy kartoniki z nimi plus z innymi głoskami. Jeśli utrwalamy przymiotniki, to zapisujemy przykłady przymiotników oraz innych części mowy (w ten sposób możemy używać jednego zestawu wielokrotnie). Ważne jednak, aby to, co chcemy utrwalać było w dużej ilości, tzn. przynajmniej tyle samogłosek, co spółgłosek, tyle przymiotników co innych części mowy. Oprócz część kartoników będzie do ćwiczenia refleksu i na nich rysujemy np. stopy, balonik czy serduczko- nie ma znaczenia.
Gotowe kartoniki tasujemy i układamy słowami/obrazkami do dołu i odkrywamy po jednym. Jeśli ćwicząc samogłoski/przymiotniki odkryjemy samogłoskę/przymiotnik, wówczas trzeba jak najszybciej krzyknąć hasło "Kocham Polskę!" lub inne ustalone. Jeśli odkryjemy kartonik ze spółgłoską/inną częścią mowy, wtedy nie robimy nic. Jeśli ktoś się zgapi i krzyknie hasło- odpada na 1-3 kolejki lub oddaje jedną kartę. Prawidłowo "okrzyknięte" kartoniki przechodzą do tej osoby, która pierwsza krzyknęła. Jeśli odkryjemy kartonik z obrazkiem, wtedy trzeba jak najszybciej wstać i klasnąć w dłonie- ten gest też jest umowny i możemy zastąpić go tupaniem nogami, krótkim tańcem kaczuszek, podskokiem itp.
Gra jest prosta, ale emocjonująca i moi uczniowie, którzy rozkochali się w dobble, równie często chcą grać w "Kocham Polskę!". Bardzo chętnie też sami zapisują kartoniki, dzięki czemu też ćwiczą pisanie i rozbudowują swoją wyobraźnię, jednocześnie utrwalając potrzebny materiał.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobble. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 marca 2019
czwartek, 19 kwietnia 2018
Detektywi na tropie wiosny
Wiosna na dobre zawitała na lekcjach polskiego. W klasach 1-6 realizujemy temat nie tylko siedząc w ławce i opowiadając o tym, co ta zielona pora roku ma do zaoferowania. I tak jak jesienią poszukiwaliśmy skarbów jesieni, jak zimą korzystaliśmy z przyszkolnych górek, tak wiosną wcielamy się w detektywów i ruszamy na podwórko, by tropić mrówki, jaskółki, żonkile i wszystko to, co zwiastuje cieplejsze czasy.Korzystając z Dziennika Poszukiwacza Wiosny, który jest dostępny na Printoteka.pl, zaplanowaliśmy wycieczki wokół szkoły i do przyszkolnych parków. Dzieciaki zapaliły się do tego pomysłu w każdej jednej szkole, w każdej jednej grupie- wreszcie była to okazja, by utrwalić słownictwo, swobodnie rozmawiać i mieć po prostu inną lekcję!
Zaczęliśmy od tego, że w pierwszym tygodniu omawiania tematu "Wiosna", zebraliśmy na mapie myśli wszystko to, co kojarzy nam się z tematem. Uczniowie opowiadali o tym, po czym poznajemy wiosnę; jak wygląda wiosna; czy wiosna jest lepsza od zimy albo od lata, a może czegoś jej brakuje? Następnie poszerzaliśmy słownictwo poprzez gry i zabawy- tradycyjne memo, dobble, a także historyjki obrazkowe, które uczniowie tworzyli na lekcjach ustnie i pisemnie.
Tydzień drugi, to właśnie wycieczka, w trakcie której wypatrujemy owadów, ptaków i roślin świadczących o obecności wiosny. Klasy 1-2 pisały słowa, nazwy, frazy, natomiast starsi uczniowie opisywali znaleziska zdaniami.
Wycieczka była o tyle emocjonująca, że dzieciaki oprócz dotykania tego, co znalazły, mogły też wypatrywać ptaki czy owady przez najprawdziwszą lornetkę. Nauczyły się ją obsługiwać i przy okazji poznały słowa związane z tym, jak zmniejszyć, zwiększyć, w oddali, w bliży, blisko, daleko, szkło powiększające, soczewka itp. Strasznie fajną sprawą są lekcje na powietrzu: obcowanie z naturą, słuchanie śpiewu ptaków, wygrzebywanie glizd spod kamieni czy nauka o ochronie zagrożonych gatunków.
Uczniowie, którzy nie potrafią na lekcji wysiedzieć 10 minut, na wycieczce mocno się skupiali, rysowali napotkane skarby, notowali, byli bardzo przejęci całym wydarzeniem. Była to dla nich okazja, aby wykazać się i nauczyć się czegoś nowego.

Kolejne tygodnie z tematem, to pisanie listu do wiosny, w którym uczniowie mają za zadanie podziękować za to, co według nich jest najcenniejsze lub opisać tę porę roku. Pracujemy także z czytaniem ze zrozumieniem, ortografią (ó w jaskółkach, u w chmurkach itp). Tam, gdzie mam dostęp do komputerów czy iPadów, uczniowie przygotowują prezentację o wybranej rzeczy związanej z wiosną. Klasy 4-6 dostają też do domu zestaw obrazkowy do napisania wiosennego opowiadania. Ich fantazja jest powalająca!
A czy Wy wytropiliście już wiosnę? Jeśli nie, to zróbcie to koniecznie- nie będziecie żałować! A w czasie wycieczki można pośpiewać "Wstawaj, już wiosna!" Majki Jeżowskiej :)
Etykiety:
czytanie ze zrozumieniem,
detektyw,
dobble,
historyjka obrazkowa,
lekcje,
list,
memory,
Modersmål,
motywacja,
okolicznościowe,
opowiadanie,
ortografia,
piosenki,
pisanie,
Printoteka,
wiosna,
wycieczka,
wyrazy,
zabawy
Subskrybuj:
Posty (Atom)